To naprawdę wielka frajda, gdy robi się takie rzeczy, o których wcześniej się nawet nie marzyło

Polskie Towarzystwo Turystyczno - Krajoznawcze Oddział Miejski w Gubinie

ul. Obrońców Pokoju 18, 66-620 Gubin; e-mail: pttkomgubin_xl@wp.pl
tel: 68 359 45 19; tel: 68 359 59 57; Fax:068 359 59 93


ZADUSZKI TURYSTYCZNE

Tradycyjnie spotykamy się 2 listopada br. o godz. 17.oo przed główną bramą cmentarza w Gubinie.

Zapalimy znicze naszym koleżankom i kolegom, którzy odeszli na wieczną wędrówkę.

O godz. 18.30 dalsza część wspomnień w Klubie PTTK.

Zapraszamy!!!

Komisja Krajoznawcza


Z ostatniej chwili!!!

Na wniosek Zarządu Głównego PTTK nasz Kolega Zenon Pilarczyk został odznaczony przez Prezydenta RP - Brązowym Krzyżem Zasługi.

GRATULUJEMY!!!


Wycieczka Oddziałowa: Czeska i Szwajcarska Saksonia.


26.09.2014r.(piątek)
16.45 – zbiórka przed Domem Turysty PTTK w Gubinie;
17.00 – wyjazd;
Późne godziny wieczorne - przyjazd do miejsca zakwaterowania – Varnsdorf;


27.09.2014r.(sobota)
8.00 – śniadanie;
9.00-18.00 – spacer górski: Czeska Saksonia – wg propozycji przewodnika Karela Hanouska;
19.00 – obiadokolacja;


28.09.2014r.(niedziela)
8.00 – śniadanie;
9.00 – wyjazd w trasę powrotną Doliną Łaby – Szwajcaria Saksońska;
Obiad na trasie we własnym zakresie;
20.30 – przyjazd do Gubina.

Każdy uczestnik sam zapewnia sobie korony czeskie (lub euro) na własne potrzeby.

Z turystycznym pozdrowieniem!

Grażyna Bartkowiak- prezes OM PTTK Gubin


"Spotkanie Słowian i Wikingów w Wolinie"

KOMISJA KRAJOZNAWCZA przy OM PTTK w Gubinie organizuje wyjazd w dniu 27-28 września 2014 r na "Spotkanie Słowian i Wikingów w Wolinie"

Odpłatność 60 zł w terminie do 12 sierpnia br. w kantorze. Informacja pod tel. 660833242.

Organizator zapewnia zakwaterowanie w chatach słowiańskich i wikińskich z epoki w warunkach jak to onegdaj bywało (węzeł sanitarny zapewniony. Karimaty, śpiwory itp. uczestnicy zapewniają sobie we własnym zakresie.

Na biesiadzie m.in.
Pokarm stadny - karczek biesiadny
Zagubiony Wiking w szuwarach
Ognista zagrycha od słowianina Rycha itp.

bliższe informacje na stronie: http://przewodnicy.pttk.pl/pliki/aktualnosci/106/vineta-2014-spotkanie-slowian-z-przewodnikami.pdf


X Piknik Rowerowy "W sercu Łużyc".

W dniach 27-29.06.2014r. odbył się już po raz dziesiąty Piknik Rowerowy "W Sercu Łużyc".

Tradycyjnie bazą rajdu była stanica PTTK nad jeziorem Borek w Kosarzynie. Pierwsi goście pojawili się już w piątek po południu, a przybyli z Wolsztyna, Zielonej Góry, Wschowy,Szprotawy, Skąpego, Sulechowa, Jasienia i Lubska. O godzinie dziewiętnastej nastąpiło oficjalne otwarcie, podczas którego prezes Oddziału PTTK kol. Grażyna i prezes Klubu Rowerowego "Luz" kol. Kazimierz powitali rowerzystów i zapoznali ich z programem imprezy.

W sobotę rano uczestnicy rajdu pod przewodnictwem kol. Romana wyruszyli na wyznaczoną trasę, która wiodła ścieżkami rowerowymi przez Krzesiński Park Krajobrazowy do Guben. Tam na miejskim stadionie uczestniczyli w treningu Stowarzyszenia Grupy "Biegam, Bo Lubię". Okazało się, że cykliści nie tylko dobrze pedałują, ale również radzą sobie w biegach. Dalej jadąc przez zadbane, niemieckie wioski Coschen, Ratzdorf zaliczyli pierwszą konkurencję "Wyścig na Piekielną Górkę". Punktem docelowym było Neuzelle, gdzie odpoczęli zwiedzając dawne opactwo Cystersów - barokowy kościół, zabudowania klasztorne, oranżerię i znany już w XII w. browar. Wypełniwszy sakwy piwem warzonym w/g starych receptur, turyści udali się z powrotem do Kosarzyna. Zmęczeni, po przejechaniu 88 kilometrowej drogi, zasiedli do wieczerzy. Na stołach królowały pieczone: kiełbaski, kaszanka, ziemniaki z masełkiem czosnkowym, sałatki i gzik. Na deser podano ciasta, które upiekła kol. Jadzia.
Posileni rajdowcy wzięli udział w kolejnych konkurencjach przeprowadzonych przez kol. Iwonę, a następnie przy akompaniamencie kol. Krzysia śpiewali długo w noc turystyczne piosenki oganiając się od natrętnych komarów.

W niedzielę o godzinie 10 rano nastąpiło uroczyste zakończenie rajdu. Prezes GKR "Luz" kol. Kazimierz dokonał podsumowania poszczególnych konkurencji, wręczył nagrody dla zwycięzców i podziękował za udział w pikniku. Zadowoleni goście pożegnawszy się serdecznie z nowymi przyjaciółmi z żalem wyruszyli w drogę powrotną obiecując, że wrócą tu za rok.


ŚLĘŻA - ŚWIĘTA GÓRA SŁOWIAN!


"Chleb pracą nabyty- bywa smaczny i syty"
"Przy chlebie chce mi się Ciebie"
"Za chłopa się napierała, a upiec chleba nie umiała"

To tylko kilka ludowych mądrości przeczytanych w Rezerwacie Archeologicznym w Będkowicach- wczesnośredniowiecznym zespole osadniczym składającym się z cmentarzyska kurhalnego VIII-IX w. i grodziska z VIII_XI w. Znajdują się też w nim ślady osady z VIII-XIII w. wraz z dwiema zrekonstruowanymi chatami.

Rezerwat zwiedzamy rankiem drugiego dnia na wycieczce zorganizowanej przez Oddział Miejski PTTK w Gubinie w ramach otwarcia sezonu. Jest sobota 4 kwietnia 2014r, wyjechaliśmy z Gubina piątkowym popołudniem,żegnani piękną pogodą z ocieplającym nasze humory słońcem. Nocleg mamy w Sulistrowiczkach (chyba nigdy nie zapamiętam tej nazwy) tuż u podnóża Ślęży, którą będziemy zdobywać. Właśnie w drodze na Ślężę zwiedzamy starą osadę i dziwimy się, że pada, a przecież prognoza w internecie mówiła coś innego.
-Wszystko się zgadza,bo słowo "ślęga" przekłada się na mokrą pogodę i błoto-informuje kierownik wyprawy, a zarazem przewodnik, nasz kolega Józek Wójtowicz, który wszystko wie, a historię ma w małym palcu. Jak on to robi, że wszystko zapamiętuje?-ciągle się dziwię.

Sama góra Ślęża wygląda jak wielopoziomowy tort pośród bezkresnych równin. Góra zwana też Śląskim Olimpem to ponad 500 m mozolnej "wspinaczki", a przecież w VIII do VI w p.n.e. mieszkali na niej ludzie i do wczesnego średniowiecza stanowiła ośrodek religijno-kulturowy. Jednym z najważniejszych świąt była sobótka, zwana też nocą świętojańską lub Świętem Kupały. Przypadało (i do dzisiaj się go obchodzi) na 24 czerwca- czyli czas przesilenia. Podobno w tę noc jeden raz w roku można było się kąpać albowiem była to noc kupalna czyli kąpielna.
A słowo sobótka być może znaczy "mały sabat"- zlot czarownic.
W tę noc o imieniu bożka płodności Kupały, niejedna panna traciła cnotę.

Teraz gubińska petetekowska brać mozolnie pnie się w górę. Kapiący z nieba deszcz, błoto pod nogami i zła widoczność ograniczona przez wszędobylską mgłę nie wzbudza w nas entuzjazmu. Nawet wiadomość o plemieniu Ślężan, zalążku późniejszego Śląska spływa razem z kroplami deszczu.

A "wieczorem, wieczorem, gdy wezmę harmonię"... to piosenka, a rzeczywistość: gitara w rękach Krzysia Śmigielskiego, śpiewniki przygotowane przez Danusię Mazur i śpiew do rana. Rano niezbyt wyspani (śpi się w domu) pakujemy manatki, robimy wspólne zdjęcie (nasz naczelny fotograf i filmowiec Piotr Wystrach) i w drogę do Sobótki.

Mamy pecha bo właśnie wyruszyli kolarze(jakaś część z nich nocowała tam gdzie my) bowiem rozpoczynają się Mistrzostwa Polski w Kolarstwie Szosowym i część szosowej naszej trasy zamknięta. Dojeżdżamy wreszcie do Sobótki liczącej obecnie ponad 7 tys. mieszkańców. Stare historyczne miasto. Po raz pierwszy wzmiankowano o niej w 1148 r. jako osadzie targowej. Dopiero w 1221r. Henryk Brodaty nadał jej prawa miejskie. Nawiasem ulice i chodniki robią wrażenie jakby od tego czasu nikt ich nie remontował. A my często narzekamy na nasze w Gubinie. Toż to przy Sobótce jakby nie było, turystycznym mieście- prawie Cann.
Wracając do jej dziejów (Sobótki)- potem przeszła w ręce Czechów, plądrowali ją husyci. W wojnie trzydziestoletniej z 1000 jej mieszkańców zostało tylko 200 osób. Cała dawna zabudowa gotycka i renesansowa spłonęła. Potem była w granicach Prus. Zdobyta przez Armię Radziecką w maju 1945 r. zniszczona w 60% na 15 dni przed wyzwoleniem, odbudowana w latach 50 i 60 ubiegłego wieku. Teraz całe miasto znajduje się w rejestrze Narodowego Instytutu Dziedzictwa, a my zwiedzamy Muzeum Ślężańskie z lapidarium z 1568r.(dawna własność augustianów). Świdnica, do której wjeżdżamy wita nas słońcem nieśmiało wychylającym się zza chmur.

To 60 tys. miasto około 1500 roku było po Wrocławiu drugim co do wielkości miastem Śląska, a Kościół Pokoju w Świdnicy- cel naszej wędrówki- jest jednym z dwóch zachowanych tego typu obiektów w Europie. Posiada więc wielką wartość historyczną i artystyczną. Wpisany na listę UNESCO jest parafia Ewangielicko- Augsburska i powstał na mocy porozumienia traktatu westfalskiego w 1648 r. kończącego wojnę trzydziestoletnią.
Zbudowany w ciągu jednego roku z drewna i gliny na czterech kondygnacjach mieści jednorazowo 7500 miejsc w tym 3000 siedzących. Wnętrze kościoła robi niesamowite wrażenie.

Pierwsze nabożeństwo w tym kościele miało miejsce w 1657r.a w 1989 na znak pojednania polsko- niemieckiego wspólnie modlili się w nim premier Polski Tadeusz Mazowiecki i kanclerz Niemiec Helmut Kohl. Ostatnie nasze zwiedzanie to Muzeum regionalne ze Skarbem Średzkim w Środzie Śląskiej.

Józek rozpala nasze apetyty na zobaczenie pięknych klejnotów i biżuterii, które może nie ujrzałyby światła dziennego, gdyby nie rozbiórka domów. Wtedy właśnie najpierw w 1985 a później 1988 trafiono na skarby, które w/g dzisiejszego szacunku warte są 250 mln. zł. W gruzach znaleziono srebrne i złote monety, a na wysypisku śmieci koronę pierścień inną biżuterię i monety. Skarb średzki został ukryty prawdopodobnie przez bogatego żydowskiego bankiera Mojżesza po korzystnej transakcji z królem czeskim Karolem IV Luksemburskim. Złoto, szmaragdy, rubiny, przyciągały do Środy Śląskiej setki poszukiwaczy skarbów. Niestety nie wszystkie skarby odzyskano. Część z nich można oglądać w Muzeum.

Ostatnim naszym postojem jest Legnica. Mamy dwie godziny przerwy obiadowej i powrót autostradom do Gubina. Jutro dzień jak co dzień. Zostaną tylko wspomnienia i zastygłe w aparatach fotografie.

Z podziękowaniem za przygotowanie trasy kol.Krystynie Sikorskiej i Grażynie Bartkowiak, pozostajemy pełni nadziei na następny tak samo udany wyjazd.

Kaśka Janina Izdebska

II LUBUSKI ZLOT TURYSTÓW PTTK

Uwagi ogólne:
- termin zlotu – 8.06.2014 r. (niedziela)
- przewidywana ilość uczestników – około 100 osób

PROGRAM
Do godziny 11.00 - zbiórka przed Budynkiem Edukacji Ekologicznej w Dzikowie (w przypadku złej pogody – wewnątrz obiektu).
11.00 - Wystąpienie przedstawiciela Oddziału Miejskiego PTTK w Gubinie – powitanie uczestników Zlotu, podziękowanie Nadleśniczemu za udostępnienie miejsca Zlotu (5 minut).
11.05 - Wystąpienie Nadleśniczego Nadleśnictwa Gubin (5 minut).
11.10 - Wystąpienie przedstawiciela Zarządu Głównego PTTK (5 minut).
11.15 - Wystąpienie przedstawiciela Oddziału Miejskiego PTTK w Gubinie:
przedstawienie szczegółowego programu Zlotu (5 minut).
podział na grupy, rozdanie okolicznościowych „butonów” (10 minut).
11.30 - Zajęcia główne w ramach Zlotu. (3 godziny – do godz. 14.30):


Grupa I
11.30 – wyjście w teren z przewodnikiem z OM PTTK w Gubinie. (1.30 godziny),
13.00 – zajęcia kameralne z leśnikiem w Budynku Edukacji Ekologicznej (1.30 godziny).
Grupa II
11.30 – zajęcia kameralne z leśnikiem w Budynku Edukacji Ekologicznej (1.30 godziny). 13.00 – wyjście w teren z przewodnikiem z OM PTTK w Gubinie (1.30 godziny).

Zajęcia terenowe obejmują spacer po lokalnej ścieżce przyrodniczo-leśnej (do dostrzegalni przeciwpożarowej i z powrotem)

Zajęcia kameralne obejmują:
prezentację multimedialną „Sosna gubińska - obiekty selekcyjno-nasienne” (20 minut)
film dokumentalny „Sosna gubińska” (10 minut),
film dokumentalny „Od szyszki do nasiona” (10 minut),
prezentację multimedialną „Flora i fauna Ziemi Gubińskiej” (35 minut),
ciekawostki dot. drobnego sprzętu leśnego (ekspozycja historyczna) (15 minut),
14.30 - Konkurs wiedzy o Ziemi Gubińskiej (30 minut):
prowadzenie – OM PTTK Gubin,
uczestnicy – 12 osób (po 2 przedstawicieli z każdego Koła PTTK),
14.30 - Jednocześnie – posiłek turystyczny przy ognisku – dla pozostałych uczestników Zlotu (45 minut),
15.15 - Omówienie działań, przeprowadzonych w ramach Zlotu (przez OM PTTK Gubin):
podsumowanie konkursu wiedzy o Ziemi Gubińskiej oraz ogłoszenie jego wyników,
wręczenie pucharu za zajęcie I miejsca w przedmiotowym konkursie,
wręczenie pucharu Oddziałowi PTTK Województwa Lubuskiego o najliczniejszej reprezentacji podczas Zlotu wręczenie dyplomów uczestnictwa Oddziałom PTTK Województwa Lubuskiego, biorącym udział w Zlocie
15.30 - Gawędy turystyczne przy ognisku
17.00 - Zakończenie Zlotu.

ŁĄCZNY ROZMIAR CZASOWY ZLOTU - 6 godzin


REGULAMIN II LUBUSKIEGO ZLOTU TURYSTÓW PTTK

Cele programowe Zlotu:
- ukazanie i popularyzacja walorów przyrodniczych, krajoznawczych Ziemi Gubińskiej,
- uczczenie Dnia PTTK,
- popularyzacja współpracy PTTK z Lasami Państwowymi,
- popularyzacja działalności PTTK w środowisku lokalnym,
- wymiana doświadczeń i integracja członków Oddziałów PTTK WOJEWÓDZTWA LUBUSKIEGO,
- promocja hasła: „Turystyka łączy pokolenia”.

Organizator Zlotu:
OM PTTK Gubin przy wsparciu Nadleśnictwa Gubin oraz Lubuskiego Porozumienia Oddziałów PTTK.

Termin i miejsce Zlotu:
08.06.2014r. (niedziela), miejscowość Dzikowo (na trasie Gubin – Krosno Odrzańskie), na terenie Nadleśnictwa Gubin, początek godz.11.00.

Warunki uczestnictwa w Zlocie:
- Zlot jest przeznaczony dla członków PTTK z opłaconą składką członkowską w Oddziałach PTTK na terenie WOJEWÓDZTWA LUBUSKIEGO za 2014rok,
- uczestnictwo zgłasza się u prezesów Oddziałów PTTK WOJEWÓDZTWA LUBUSKIEGO,
- warunkiem uczestnictwa jest wpłata na rzecz organizatora imprezy w wysokości 15PLN od osoby,
- listę uczestników przygotowują prezesi Oddziałów PTTK WOJEWÓDZTWA LUBUSKIEGO i dostarczają e-mail-em Organizatorowi do dnia20.05.2014r.,
- wpłaty na rzecz organizatora imprezy prezesi dokonują na nr konta OM PTTK Gubin z dopiskiem: II Lubuski Zlot Turystów PTTK do dnia 20.05.2014r.,
-rezygnacja z udziału w Zlocie po 20.05.2014r. nie będzie brana pod uwagę, wpłata na rzecz organizatora imprezy nie będzie zwracana (podobnie w przypadku osób zgłoszonych, które nie przybędą na Zlot).

Świadczenia w ramach wpisowego:
- posiłek turystyczny,
- opieka przewodnicka,
- pobyt na terenie Nadleśnictwa Gubin w Dzikowie,
- dyplomy uczestnictwa dla Oddziałów PTTK WOJEWÓDZTWA LUBUSKIEGO,
- puchar dla Oddziału PTTK WOJEWÓDZTWA LUBUSKIEGO o najliczniejszej reprezentacji,
- puchar za zajęcie I-go miejsca w konkursie wiedzy o WOJEWÓDZTWIE LUBUSKIM,
- ubezpieczenie NNW uczestników na czas trwania Zlotu.

Uwagi końcowe:
- Zlot odbędzie się niezależnie od warunków atmosferycznych,
- uczestników obowiązuje przestrzeganie Karty Turysty i Regulaminu II LUBUSKIEGO ZLOTU TURYSTÓW PTTK,
- interpretacja niniejszego Regulaminu należy do Organizatora,
- szkody wyrządzone przez uczestników Zlotu ponoszą prezesi Oddziałów w stosunku do swoich członków.

Z turystycznym pozdrowieniem


Przewodnicząca LPO PTTK
Prezes OM PTTK Gubin
mgr Grażyna Bartkowiak

Informacja!

Zarząd Oddziału Miejskiego PTTK w Gubinie informuje, że od dnia 4 marca istnieje możliwość odbioru zamówionych bluz polarowych.

Bluzy można odebrać w biurze Oddziału w każdy poniedziałek w godzinach 16.15-17.15.
Warunkiem odbioru polarów jest opłacona składka członkowska za rok 2014, gdyż OM PTTK w Gubinie dofinansowywał zakup bluz.


Krystyna Sikorska


EUGENIA MOCHNACZ (1934- 2013)

Ze smutkiem przyjęliśmy wiadomość o odejściu na wieczną wędrówkę Geni Mochnacz.

We wrześniu ubiegłego roku pożegnaliśmy Jej męża Tadeusza. Będzie brakowało nam jej obecności na spotkaniach, wyważonych opinii, informacji i ciekawostek z licznych wyjazdów w ciekawe strony świata. Genia do tych relacji przygotowała się zawsze dokładnie w najdrobniejszych szczegółach. Były pamiątki z podróży, próbki produktów kulinarnych, szeroka informacja o zwyczajach narodów zamieszkałych odwiedzane kraje. Z mężem a później z córką, Genia zwiedziła: Chiny, Izrael i państwa basenu Morza Śródziemnego. Póki jej zdrowie pozwalało jeździła z nami na wszystkie wycieczki oddziałowe. Państwo Mochnaczowie gościli nas w swojej „Mochnaczówce” w Łomach. Byliśmy pełni podziwu dla ich serdeczności i pasji z jaką uprawiali swoje hobby. Uroku dodawał jej dystans do samej siebie. Liczne kawały, wierszyki, które pisała na każdą okazję. Pełne zawsze zagadek i humoru.

Genia urodziła się 24.03.1934 r. w miejscowości Kołpin w powiecie Biała Podlaska. Do szkoły podstawowej chodziła w Dobratyczach. Szkołę średnią ukończyła w latach 1947- 1951 w Terespolu. Z Podlasia Genia wyniosła specyficzną dla ludzi z tamtego rejonu prostolinijność. Wychowana w wierze prawosławnej nie miała żadnych problemów filozoficznych. Była przyjaźnie nastawiona do ludzi. Studia medyczne rozpoczęła w Lublinie, a skończyła w Gdańsku. Do Gubina przyjechała w 1959 r z nakazem pracy jak to wówczas bywało. Prowadziła tu poradnię dziecięcą, zorganizowała oddział noworodkowy. Po zdobyciu specjalizacji zawodowej I stopnia została ordynatorem w gubińskim szpitalu. Następnie uzyskała specjalizację II stopnia i rozpoczęła zdobywanie nowej specjalizacji z medycyny społecznej. Na emeryturę przeszła w 1999 r. ale jeszcze pracowała na terenie gminy przez kolejne 10 lat jako pediatra.

Na wniosek środowiska lekarskiego naszego miasta, na kilka dni przed śmiercią, została uhonorowana przez Radę Miejską tytułem „Zasłużona dla Miasta Gubina".

Pogrzeb Eugenii Mochnacz odbędzie się w sobotę 7 grudnia o godz 15.00.

Pozostanie na zawsze w naszej pamięci!

Z.P.


Z Dolni Misećky na Szrenicę

Tradycyjnie z Okazji Międzynarodowego Dnia Turystyki odbyła się wycieczka oddziałowa OM PTTK w Gubinie w dniach 4-6 października 2013 r. Bazą wycieczki był pensjonat „Lieder” przy ul. Cichej 4 w Szklarskiej Porębie. Warunki b. dobre, bo pokoje z łazienkami, ciepłą wodą i salą klubową na tzw. „posiad", w której wieczorami królowała piosenka turystyczna. Repertuar stanowił cały śpiewnik turystyczny opracowany dla potrzeb Oddziału przy akompaniamencie Krzysia i Ryszarda. Trasę wycieczki przygotował bardzo profesjonalnie Przodownik Turystyki Górskiej Józek Wójtowicz. Przekazał nam dużo wiadomości i ciekawostek. Częścią z nich podzielę się z czytelnikami.

W sobotę po śniadaniu wyjechaliśmy autobusem do Czech przez Jakuszyce. Na granicy turyści zaopatrzyli się w niezbędne korony. Po ok. 30 km jazdy wycieczka wysiadła na dużym parkingu w miejscowości Dolni Misećky.
Rozpoczęliśmy marsz szlakiem czerwonym w górę. Następną osadą była miejscowość Horni Misećky położona na wysokości ok. 1000 m.n.pm. na południowych zboczach szczytu Medvedin. Jest to najwyżej położona, zamieszkała, miejscowość w Czechach. Bardzo dobrze zagospodarowana turystycznie, dużo wyciągów narciarskich, wiele obiektów noclegowych. Trafiliśmy nawet na psi bufet, wyposażony we wszelkie akcesoria, niezbędne dla czworonożnych przyjaciół. Pierwszy odpoczynek i okazja do wypicia czeskiego piwa to schronisko na szczycie Medvedin (1235 m. n.p.m.). Obecnie jest to jednocześnie stacja górna wyciągu krzesełkowego. Pierwszą boudę (szałas pasterski) zbudowano tu w 1642 r. Nocowali w niej drwale i górnicy, którzy wydobywali tu minerały. Pozostały po nich hałdy skał płonnych. Schronisko leży u zbiegu rzek Łaby i Białej Łaby. Trasa pod górę wiodła dalej drogą zbudowaną w latach 1931-36 zwaną: Horska Silnice Prezidenta Osvoboditele T.G. Masaryka. Droga ta miała znaczenie militarne i posłużyła do budowy umocnień granicznych w latach 1935- 1938. Na całej granicy niemiecko-czechosłowackiej zbudowano wówczas 10 tys.! lekkich schronów tzw. Rzopików. Było 8 wersji tych schronów. W wersji podstawowej A załogę stanowiło 7 osób (dowódca, jego zastępca, dwóch strzelców, dwóch amunicyjnych oraz łącznik). Młoda Republika nie żałowała pieniędzy na własną obronę. Szkoda, że została zdradzona w Monachium i nową drogą w 1938 r. z Bile Louki do wnętrza Karkonoszy weszły oddziały niemieckie. Rzopiki pozostały bezużyteczne.

Na szlaku panował duży ruch turystów. Nasz podziw wzbudziła grupa przedszkolaków z opiekunami, którzy z apetytem zajadali bułeczki wyjęte z małych plecaczków. Co rusz to przejeżdżała grupka kolarzy górskich. Trzeba przyznać,że Czesi są bardzo aktywni w górach. Zarówno w polskich jak i niemieckich górach nie spotkamy tylu młodych turystów i kolarzy górskich. A pogoda była wspaniała, słońce i widoczność ok. 40 km. Podziwiając piękne widoki minęliśmy Rzopiki, wodospady Panćavy i Łaby. Miejscem następnego odpoczynku była Łabska Bouda. Część turystów do własnego posiłku zakupiła piwo lub kawę. Niektórzy posilili się zupą gulaszową ze schroniskowego baru. Ok. 1 km od schroniska znajdują się źródła Łaby. Rzeka wypływa z kamiennej studzienki, w której zbierają się wody okolicznych strug spływających z podmokłej łąki (Labska louka ) na wysokości 1387 m.n.p.m. Długość Łaby wynosi 1165 km z czego w Czechach 370 km. Koło źródła na obmurowaniu wykonano w mozaice herby 24 miast przez które przepływa Łaba. Ustawiono też ciekawą rzeźbę Jana Buchary. Żródła Łaby zostały oznakowane i poświęcone w 1684 r. przez biskupa Jana z Talemberka. Józek zawsze ubolewa, że źródła polskich rzek nie są tak oznakowane. Nie mamy np. oznakowanych w ten sposób źródeł Wisły. Żródła Odry zostały przez Czechów oznakowane w podobny sposób. Mogliśmy to zobaczyć na wycieczce kilka lat temu. Od źródeł trasa wycieczki prowadziła już ”z górki”. Musieliśmy przyspieszyć, bo ostatni wyciąg ze Szrenicy zjeżdżał o godz. 16 00. Wszyscy byli zmęczeni, pozostała za nami ok. 13 km trasa. Całość wycieczki dzielnie ją pokonała.

Nikt nie wyłamał się z marszu, niezależnie od wieku. Należy się wszystkim duże uznanie. W następnym dniu odwiedziliśmy Miłoszów (ostatnie zakupy – królowała „Studencka” i piwo). Później zapory wodne na Kwisie i Bolesławiec. Dziękujemy wszystkim organizatorom wycieczki. Na jesienno-zimowe wieczory pozostały nam spotkania w Klubie PTTK.

FOTO:
1.Między Łabskim Schroniskiem a źródłami Łaby znajduje się mogiła (za wycieczką) narciarzy, którzy zginęli podczas biegu na 50 km 23.03.1913 r. B. Hanca próbował ratować V. Verbata, zginęli obaj.
2. Chwila zadumy źródeł Łaby pod Łabskim Szczytem ( 1471 m.n.p.m.)
3.Nowi członkowie PTTK w Gubinie Anna i Grzegorz KONSTANTY otrzymują legitymacje
4.Po drodze odwiedziliśmy obiekt w Czerniawie, który OM PTTK miał zakupić przed laty,stoi dalej pusty – decyzja o nie nabywaniu budynku była trafna.

Zenon PILARCZYK


.... i po Zjeździe

W dniu 23 marca 2013 r. odbył się Zjazd Oddziału Miejskiego PTTK w Gubinie. W imieniu ustępującego Zarządu obszerne sprawozdanie (liczące 12 stron)za kadencję 2009-2012 złożyła kol. Grażyna Bartkowiak.

W czasie kadencji liczba członków OM PTTK w Gubinie powiększyła się o 20 osób i wynosi obecnie 126. Działają oni w 2 klubach, 3 Kołach oraz w 2 Szkolnych Kołach Krajoznawczo- Turystycznych. Przy Oddziale działa też Komisja Krajoznawcza. Struktura Oddziału jest dostosowana do zainteresowań i zamieszkania członków.

Miniona kadencja pełna była różnorakich imprez zorganizowanych przez Zarząd Oddziału oraz Koła, Kluby i Komisję Krajoznawczą. Łącznie naliczono 177 różnych: wycieczek, spotkań, rajdów, pikników i spływów kajakowych. Na stałe do kalendarza imprez weszły:”Piknik Rowerowy w Sercu Łużyc”, ”Noc Kupały”, bale – andrzejkowy, sylwestrowy i karnawałowy, połączone z pielęgnacją polskich tradycji ludowych, wieczory narodowe (będące pokłosiem podróży członków PTTK po różnych krajach i rejonach świata). W czasie tych wieczorów są prezentowane: historia regionu (kraju), osobliwości geograficzne, kultura, życie obecne, gastronomia narodowa i mentalność miejscowych mieszkańców.

Gubińscy turyści w minionej kadencji odwiedzili: Szlak Piastowski, Pomorze Zachodnie z Kołobrzegiem, Góry Stołowe, Izerskie i Karkonosze, Twierdzę Terezin i zamek Bezdez (w Czechach). Kilkakrotnie odwiedzano: Muzeum Etnograficzne w Ochli, Ośrodek Edukacji Przyrodniczo-Leśnej w Jeziorach Wysokich, Twierdzę Kostrzyń, Park Narodowy „Ujście Warty”, MRU. Pływano po Nysie Łużyckiej, Odrze i Lubuskim Szlaku Wodnym. Liczny też był udział naszych PTTK-owców w imprezach organizowanych przez struktury PTTK na terenie kraju tj. CZAK, Centralne Zloty Turystów Kolarzy i sympozja Klubu Publicystów Krajoznawczych.

Najaktywniejszych członków wyróżniono Medalami Edukacji Narodowej –kol. Iwona Kolińska i Dorota Zdziebło. Były też wyróżnienia stowarzyszeniowe tj. odznaka „Zasłużony w pracy PTTK wśród Młodzieży” (2 osoby), odznaki „25 i 50 lat w PTTK” (4 osoby) oraz dyplomy Zarządu Głównego PTTK (13 osób).

Zjazd wybrał nowe władze w osobach: Grażyna Bartkowiak – prezes Oddziału (ponownie), Krystyna Sikorska –wiceprezes ds. statutowych, Józef Kuta – wiceprezes ds. gospodarczych. Ukonstytuowały się też nowy Zarząd Oddziału, Komisja Rewizyjna (prezes: Jadwiga Spalle) i Sąd Koleżeński (ponownie prezes: Józef Wójtowicz).

Wybrane władze stoją przed nowymi zadaniami. Najważniejsze to uatrakcyjnienie działalności statutowej, by aktywizowała ona członków i przyciągała młodzież do stowarzyszenia. Przeciwdziałanie dekapitalizacji majątku (dom turysty, jego wyposażenie, stanica wodna).

Może w tej kadencji doczekamy się profesjonalnego przewodnika turystycznego po Ziemi Gubińskiej z historią Oddziału.

Prawie pół wieku działalności w tutejszym środowisku – warto to podsumować. Nowemu Zarządowi życzymy determinacji w działaniu dla dobra nas wszystkich i szacownego PTTK.


Foto:
góra- Prezydium Zjazdu, od lewej kol. Józef KUTA, Andrzej KONIECZKA – Przewodniczący Zjazdu,Grażyna BARTKOWIAK – Prezes Oddziału (wybrana na nową kadencję), Danuta CIERPISZ – Prezes Lubuskiego Porozumienia Oddziałów PTTK.
dół - Delegaci w Klubie PTTK podczas Zjazdu

Zenon Pilarczyk


TADEUSZ MOCHNACZ 1931 – 2012

Tadeusz był znany w Gubinie i okolicy. Prowadził bardzo aktywny tryb życia. Mimo przejścia na emeryturę uprawiał swój ulubiony zawód. Dużo pracował do końca, nawet wówczas gdy był chory. Mówił, że dzięki temu czuje się potrzebny, praca nadaje sens życiu i pozwala mu zapomnieć o chorobie. Podziwialiśmy go i zwracaliśmy wielokrotnie uwagę, że nie powinien jeździć samochodem, gdyż wejście do budynku po schodach sprawiało mu wielką trudność. Odpowiadał z uśmiechem: „nic mi nie będzie”. Lubił ludzi, był bardzo towarzyski.
Emanowało z niego ciepło, On sam lubił przebywać ze znajomymi, których miał bardzo wielu. Angażował się w pracę społeczną i był zawsze pomocny, gdy ktoś go poprosił o załatwienie jakiejś sprawy.

W PTTK działał od wielu lat. Poznał cele tego stowarzyszenia już w wojsku. Kończył różne kursy w tym zakresie dla kadry programowej i do ostatnich dni pełnił w Oddziale Miejskim PTTK w Gubinie obowiązki Członka Zarządu. Uczestniczył w wielu imprezach jako kolega i organizator. Miał wiele praktycznych umiejętności, które wyniósł z domu rodzinnego. Potrafił upiec na ognisku dzika lub młodego prosiaczka. Do czynności tych przystępował dzień przed imprezą. Miał swoje tajemnice, ale efekt końcowy był podziwiany przez wszystkich uczestników imprezy daleko poza naszym terenem. Potrafił też zrobić przepyszną smażoną kaszankę. Gościliśmy w jego leśnym domku w Łomach w tzw. ”Mochnaczówce”. Przyjął z żoną, całą dużą grupę bardzo serdecznie, oprowadził po okolicy. Pomagał też organizować kuligi w okolicach Kosarzyna, które cieszyły się dużym zainteresowaniem w okresie zimy. Był zaangażowany w sprawy miejscowej społeczności. Ubolewał nad brakiem perspektyw dla młodzieży z małych miejscowości. Starał się na swój sposób, jak mógł jej pomóc. Zwracał uwagę na uporządkowanie obejść wiejskich, wspierał aktywność ludzi młodych. Teraz żałujemy, że tak mało korzystaliśmy z jego talentu. Dużo udzielał się społecznie np. przy remoncie kościoła w Witaszkowie. Pomagał budować kapliczki wiejskie. Nadzorował wiele obiektów oświatowych na terenie miasta i gminy Gubin. Nie odmówił nikomu kto poprosił go o radę w zawodzie budowlańca.

Urodził się 1 listopada 1931 r. w miejscowości Pawłów Stary koło Janowa Podlaskiego. Związany był z tradycją Polesia. Często wspominał o rodzinnych stronach i zwyczajach tam panujących. O wielokulturowości Poleszuków wynikającej z symbiozy ludności katolickiej i prawosławnej. Młodość spędził na Kresach Wschodnich, a dojrzałe życie na zachodnich rubieżach kraju. Do Gubina przyjechał w 1959 r. Początkowo zamieszkał przy ulicy Piastowskiej 47, następnie przeprowadził się na ul. Słowackiego do budynku po remoncie kapitalnym. Pracę zawodową rozpoczął jako Dyrektor Techniczny w Miejskim Zarządzie Budynków Mieszkalnych. Po kilku latach przeszedł do Wojskowej Administracji Koszar na stanowisko Kierownika Obsługi Technicznej. Dalej awansował i przeszedł do pracy w Sztabie 5 Dywizji na stanowisku doradczy technicznego Kwatermistrza Dywizji.

Po przejściu na emeryturę dużo pracował społecznie i prowadził wiele budów jako kierownik i inspektor nadzoru. Dzielił się swoim doświadczeniem z młodymi adeptami w tym zawodzie.
Razem z żoną Eugenią wychował dwie córki: Małgorzatę (zm. 19 VIII 2012 r.) i Grażynę.

Na zdrowie narzekał przez ostatni rok.

Zmarł 19 września 2012 r.

Pozostanie na zawsze w naszej pamięci!

(z.p.)

Oddział Miejski PTTK w Gubinie

PERŁA Z TWIERDZY!

"Tak niedawno był maj- byliśmy tak szczęśliwi"- wspominają słowa piosenki.Tak! byliśmy tak szczęśliwi, my gubińscy petetekowcy, bowiem jechaliśmy na trzydniową wycieczkę. Zwiedzaliśmy min. czeską Twierdzę w Terezynie. No i patrzcie Państwo jak to zleciało..

Teraz jest październik i jedziemy znowu na trzy dni z petetekowską ferajną. Tym razem zwiedzać będziemy byłą Twierdzę- Kołobrzeg, a obecną Perłę Bałtyku.

Ale po kolei. Czterdzieści jeden osób w piątkowe popołudnie 5 października br.wsiada do wynajętego autobusu, zabierając z sobą plecaki, torby podróżne i dobry humor. Bez tego(humoru) nie wpuszczają do pojazdu pani prezes PTTK Grażyna Bartkowiak i szefowa tej wyprawy Ela Guziewicz. Zdyscyplinowani i karni, na przekór złej pogodzie, utrzymujemy ten humor aż do 21-szej w niedzielę 7 października br. Później w domu bywa różnie. Zdzieramy gardła śpiewem przez parę godzin jazdy i lądujemy w dwuosobowych pokojach w kompleksie sanatoryjno- wypoczynkowym w "Podczele II".- Jest północ, a nam się wcale nie chce spać" - długo w noc jeszcze zawodzą najbardziej wytrwali.

Ranek budzi nas kompletnie zachmurzonym niebem i strugami deszczu, który nie opuszcza nas aż do wieczora. "Ale nic mi nie zaszkodzi, bom turysta się urodził". Pod opieką miejscowego przewodnika zmoknięci i zziębnięci (na Bałtyku sztorm) zaliczamy poszczególne punkty zaplanowane do zwiedzania. Tu nie będę ukrywała nagiej prawdy, -najbardziej ucieszyła nas godzinna przerwa w dowolnej restauracji. Ale zanim to nastąpi jedziemy pod amfiteatr, który niestety (a już Zosia miała śpiewać) widzimy tylko za ogrodzeniem z siatki i niebieskiej folii. która wszystko zakrywa. Amfiteatr od 2002r. dzierżawi spółka, która teraz robi remont. Podobno już kosztował 1 mln.zł. Dobrze, że oglądałam w telewizji Festiwal Piosenki Żołnierskiej (onegdaj nasza Halina Nowak wygrała) to mniej więcej wiem jak wygląda (amfiteatr, Halina też).

Po murach obronnych, które otaczały miasto została tylko Baszta Prochowa, i ulica Dubois, która powstała na miejscu murów i przyjęła ich kształt.

Kołobrzeg liczy sobie 755 lat, a osadnictwo związane było z odkryciem źródeł solankowych. Kto miał sól ten miał bogactwo. Miasto więc mogło się szybko rozwijać i oprócz procesu warzenia soli, zaczęto od 1830r. otwierać zakłady kąpielowe, w takim tempie, że w ciągu parunastu lat miasto stało się znanym uzdrowiskiem w Europie. Tak trwało aż do drugiej wojny światowej, w końcu której Niemcy ogłosili miasto Twierdzą i bronili każdego skrawka miasta, każdego domu z dużą determinacją. Dopiero ostrzał z baterii katiusza w czasie szturmu wojsk I Armii Wojska Polskiego oraz wojsk radzieckich przyniósł przełom. Miasto zdobyto w marcu 1945 r. Tego dnia odnotowano uroczyste Zaślubiny Polski z morzem. Teraz my gubińscy turyści oglądamy pomnik wzniesiony na pamiątkę przy promenadzie i naturalnie przechodzimy przez specjalne pomnikowe okno, które ma nam zapewnić szczęście i wieczną miłość (wszystko jedno do kogo). Zatrzymujemy się też przed Pomnikiem Sanitariuszki, upamiętniającym wszystkie młode kobiety, które poległy niosąc ratunek podczas II wojny światowej. Ciekawostką jest, że pomnik został tak zaprojektowany, aby nigdy promienie słońca nie padały na twarz sanitariuszki.

Bazylika Kontrkatedralna w Kołobrzegu zapewnia nam na krótko dach nad głową. Monumentalna budowla będąc świątynią katolicką przeszła różne koleje losu. Budowana na początku XIV w. pełniła rolę kolegiaty, a od XVI w. była już świątynią luterańską. Od XVII do XX w. kościół był wielokrotnie niszczony przez działania wojenne. W 1945r podczas walki o Twierdzę Kołobrzeską stanowił ważny punkt obronny miasta. W 1957r. przekazano go kościołowi katolickiemu i rozpoczęto odbudowę. Jednym z niewielu oryginalnych zabytków w kościele, a zarazem jednym z pięciu znajdujących się na świecie jest gotycki siedmioramienny świecznik, z 1327r. Wysoki 4 m. o rozpiętości ramion 380cm. i wadze 900kg. robi wrażenie.

W powrotną niedzielę już mniej pada, ale za to bardziej wieje. Mamy czas wolny, więc każdy wybiera trasę zwiedzania na własną rękę. Całkiem sporą grupą idziemy na promenadę i molo. W restauracjach przy promenadzie ceny horrendalne. Przeciętne drugie danie z rybą w granicach od 40-50 zł. Rezygnujemy i wracamy do centrum, gdzie w bardzo przyzwoitym lokalu z miłą obsługą i świetną scenerią jemy zupę gulaszową za 6 zł.(pyszna) i placek po węgiersku za 15 zł. Są też różne pierogi za 7,50zł.(gdzie jest taki lokal w Gubinie?).

Pora zbierać się do domu. Wracamy zmęczeni, ale szczęśliwi. Te dwa i pół dnia spędzone w koleżeńskiej atmosferze z dala od codziennych kłopotów, ładuje nam akumulatory aż do wiosny. Czekamy co nam Zarząd wymyśli i gdzie nas wywiezie?.

Kaśka Janina Izdebska

VIII PIKNIK ROWEROWY W SERCU ŁUŻYC, NOC KUPAŁY

Do stanicy wodnej OM PTTK w Gubinie, nad jezioro „Borek” w Kosarzynie przyjechali na rowerach z Zielonej Góry, Lubska ,Ciborza, Jasienia, Torunia, Nowej Soli, Sulechowa, Gubina.

To miłośnicy turystyki rowerowej, uczestnicy VIII Pikniku Rowerowego „W sercu Łużyc – noc Kupały”, który w tym roku odbywał się w dniach 22-24 VI 2012 r.

więcej informacji ...Piknik "W sercu Łużyc"

Galeria zdjęć


Wielkie sprzątanie Stanicy Wodnej PTTK Gubin w Kosarzynie.

17 czerwca br., w Kosarzynie, odbyły się wielkie porządki na stanicy wodnej Odziału PTTK w Gubinie. Pracy było dużo - po remoncie, którego celem było usprawnienie działalności Stanicy. Zaplanowane prace zostały wykonane sprawnie i z uśmiechem.

Po zakończeniu prac porządkowych zasiedliśmy do wspólnego posiłku.
Kol. Ewa Krygier przebrała się w fartuszek i dzieliła pyszną zupą gulaszową, która wszystkim smakowała bo przychodzili po dokładkę.

Po małej przerwie kulinarnej do pieczenia placków ziemniaczanych ubrani w fartuszki przystapili kol.Mirek Sikorski i kol. Stenia Karpisiak.
Pomocników w kuchni nie brakowało!!! Pogoda również dopisała.

Po skończonych pracach uroczyście otwarto Stanicę wodną PTTK Gubinie w Kosarzynie.

Organizatorzy dziękują wszystkim uczestnikom z KT1, KT2, Luzakom i Dreptakom

- Miło było razem spędzić czas.


E.K


Refleksyjna wycieczka

Dostaję wiadomość o zbliżającej się końcem kwietnia trzydniowej wycieczce organizowanej przez gubiński oddział PTTK.

Program obiecuje noclegi w Zachełmiu koło Szklarskiej Poręby, pierwszy dzień w Czechach zwiedzanie zamku na szczycie góry wulkanicznej i zwiedzanie Twierdzy w Terezynie-Muzeum Getta.

Drugi dzień kolejką na Szrenicę a dalej na Śnieżne Kotły.

Tym razem pomysłodawcą i szefem wycieczki jest Józek Wójtowicz czyli - myślę -będzie dużo historii, bo zna ją jak rzadko kto (i nie tylko historię), a w górach "wyrypa", bo kocha je zachłannie i w nas do nich nieustannie rozbudza uczucia.

No więc dzień pierwszy.
Upał niemiłosierny ponad trzydzieści stopni, a my zdobywamy zamek w Bezdez w blisko godzinnym podejściu. W drodze spotykamy całe stado takich jak my czeskich zdobywców (zamek popularny) niejednokrotnie z kilkuletnimi dziećmi. Ale jest po co wdrapywać się na szczyt.

Zamek wybudowany w XIII w. przez króla czeskiego Przemysława Ottokara II robi wrażenie. Parę lat po wybudowaniu więziony był tutaj jego syn Wacław II.

W XVII wieku zamek zasiedlili benedyktyni. Klasztor został zamknięty przez cesarza Józefa II. Na zamku można zobaczyć gotycką kaplicę, pałac królewski, pierwotne mury, Diabelską i Wielką Wieżę, a przy drodze stoją barokowe kapliczki drogi krzyżowej.

Zmęczeni wsiadamy do nagrzanego autokaru i jedziemy zdobywać Twierdzę w Czeskim Terezinie. Zasilani wiedzą przekazaną przez Józka, na temat miejsca do którego dążymy, nawet nie przypuszczamy, że zrobi na nas takie wrażenie.

Terezin to miasto twierdza- której budowę rozpoczęto w 1790 r. z rozkazu cesarza Austrii Józefa II. Nazwał ją tak na cześć swojej matki Marii-Teresy. Twierdza nigdy nie była oblegana i w XIX wieku straciwszy swoje strategiczne znaczenie stała się więzieniem. W grudniu 1914r.osadzono tam trzech bośniaków, odpowiedzialnych za zamach w czerwcu 1914r. w Sarajewie. Jako ostatni z nich po czterech latach zmarł na gruźlicę zabójca arcyksiecia Franciszka Ferdynanda.

Od 1939r Terezin znalazł się na terytorium III Rzeszy, a dwa lata później założono tu obóz koncentracyjny, głównie dla ludności żydowskiej z terenów niemieckich, czeskich, austriackich i holenderskich, oraz więźniów politycznych. Przez obóz przeszło ponad 140 tyś osób, przewieziono do innych obozów 87 tys. osób, z tego zginęło ponad 60 tys. Z dziesięciu tysięcy dzieci ,które przywieziono do obozy, wyzwolenia doczekało sto dwoje dzieci.

Ponad 33 tyś mężczyzn, kobiet i dzieci internowanych w terezińskim gettcie zmarło z głodu, chorób i przemocy.

W 1944r. Ekipa Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, sprawdzała wiarogodność doniesień o nieludzkim traktowaniu więźniów.

Kierownictwo obozu przygotowało się starannie do tej wizyty. Wybudowano umywalnię, potwierdzając tym samym dbałość o higienę, przygotowano plac zabaw dla dzieci, kino, salę koncertową. W oknach sklepów wystawiono gipsowe pieczywo, mięso, wędliny. Grupie dzieci wręczono puszki sardynek i kazano powiedzieć, że często je dostają. Dzieci wiedziały, że jak je zjedzą to poniosą śmierć za to przewinienie. Nic dziwnego, że oglądająca taki spektakl ekipa wyjechała zadowolona. Owszem było kino i basen, ale dla 150 osobowej pracującej tam więziennej załogi.

Co roku setki tysięcy osób różnej narodowości zwiedzają dawny obóz koncentracyjny w Terezinie. Mimo to czeskie miasteczko liczące trzy tysiące mieszkańców popada w coraz większy marazm i ruinę.

Od piętnastu lat rządzi nim pani burmistrz siedemdziesięcio jedno letnia kobieta. Problem w tym, że nie mogą znaleźć nikogo kto by ją na tym stanowisku zastąpił. Nikt nie chce wziąć na swoje barki tak odpowiedzialnego zadania. Terezin ugina sie pod brzemieniem przeszłości. a zdobycie finansowych środków na remont twierdzy jest coraz trudniejsze.

Obóz został wyzwolony przez Armię Czerwoną w 1945r. Po wojnie więziono tam zbrodniarzy wojennych, oraz służył za obóz tranzytowy dla Niemców wysiedlonych z Czechosłowacji. Do 1948r,przebywało w nim około 2 tyś, osób narodowości niemieckiej. Połowa z nich zmarła.
Na kilkuhektarowym terenie znajduje się 10 tys. grobów Główna aleja i pomnik, wokół tablice nagrobne i setki kamyczków. Jest krzyż i gwiazda Dawida.

Kto chociaż raz odwiedzi to miejsce nie zapomni o nim nigdy. Odrapane kamienice, puste ulice, cisza i smutek.

Kaśka Janina Izdebska

Prace porządkowe w stanicy wodnej PTTK

30 członków OM PTTK w Gubinie, reprezentujących Koło Terenowe nr 2, Klub Górski „Dreptaki” oraz Gubiński Klub Rowerowy „Luz” oraz 10 sympatyków uczestniczyło w dniu 20 maja 2012 r. w Majówce, połączonej z wielkim sprzątaniem na Stanicy Wodnej PTTK w Kosarzynie, nad jeziorem Borek.

Uczestnicy majówki do Kosarzyna dojechali samochodami i rowerami.

Organizatorem i pomysłodawcą tego przedsięwzięcia było Koło Terenowe nr 2, z prezesem Ewą Krygier na czele.

Pracy, jak to bywa po zimie było bardzo dużo, ale rąk do pracy też było sporo.

Panowie ochoczo wzięli się za koszenie trawy i jej wywózką.
Panie dzielnie pomagały grabić już skoszoną trawę oraz doprowadzały niektóre pomieszczenia do użyteczności.

Zebrał się również zespół, przygotowujący dla wszystkich ciepły posiłek, a za całą intendenturę odpowiadali Marzena i Piotr Koziuk oraz Sylwia Szmigiel, a przygotowane przez nich posiłki były przepyszne.

Po wielkim sprzątaniu był czas na posiłek, odpoczynek.

Dziękujemy KT 2 za bardzo dobrą organizację oraz dziękujemy wszystkim uczestnikom za duże zaangażowanie w pracach na rzecz Oddziału Miejskiego PTTK w Gubinie.

Zarząd OM PTTK w Gubinie


Informacja!!!

TURYSTO! Czy posiadasz Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego? Jeżeli nie to już dzisiaj pomyśl o jej wyrobieniu.

Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego powinna posiadać każda osoba ubezpieczona przebywająca poza granicą Polski. Karta jest ważna na terenie UE.

Wyrobienie karty jest bezpłatne.
Wystarczy tylko wypełnić wniosek o wydanie EKUZ dla osób ubezpieczonych w związku z pobytem czasowym (turystycznym) i złożyć go w NFZ (Gubiniacy składają wniosek wraz z odpowiednimi dokumentami do NFZ w Zielonej Górze). Wnioski można składać osobiście, listownie, internetowo, przez pełnomocnika

Karta dla osób pracujących, dzieci, uczniów, studentów wydawana jest raz na pół roku, a dla emerytów na okres 5 lat.

Wnioski można pobrać ze strony internetowej NFZ

I.K.

Konkursy organizowane przez Zarząd Główny PTTK w roku 2012

Poniżej znajdują się linki dot. OGÓLNOPOLSKIEGO KONKURSU FOTOGRAFICZNEGO "ROWERZYSTA NA SZLAKU", organizowanego przez Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze w 2012 roku w ramach „Roku Turystyki Rowerowej”,
REGULAMIN OGÓLNOPOLSKIEGO KONKURSU PLASTYCZNEGO „Moja rodzina na rowerowym szlaku”, organizowanego przez Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze w 2012 roku w ramach „Roku Turystyki Rowerowej”
oraz Regulamin Ogólnopolskiego Konkursu Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego „Gmina Przyjazna Rowerzystom”

Zarząd OM PTTK w Gubinie zaprasza do uczestnictwa w konkursach.

regulamin konkursu fotograficznego

regulamin konkursu plastycznego

regulamin konkursu Gmina Przyjazna Rowerzystom


Rok 2012 Rokiem Turystyki Rowerowej w PTTK

Zarząd Główny PTTK na podstawie art. 28 ust. 1 pkt. 3 Statutu PTTK, swą uchwałą nr 209/XVII/2011 z 26 lutego 2011 r. ustanowił rok 2012 Rokiem Turystyki Rowerowej w PTTK

Zdobywaj Jubileuszową Odznakę „60 lat Turystyki Kolarskiej w PTTK”!

poniżej link dot. redulaminu zdobywania odznaki.
Regulamin Jubileuszowej Odznaki "60 lat Turystyki Kolarskiej w PTTK"

link regulaminu KOT: Regulamin Kolarskiej Odznaki Turystycznej

v-ce prezes d.s. statutowych -Iwona Kolińska

Wyniki ogólnopolskiego konkursu plastycznego.

W czerwcu br został ogłoszony konkurs plastyczny pn: "Moja rodzina na turystycznym szlaku", a organizatorem był Zarząd Główny PTTK w Warszawie. Konkurs był skierowany do uczniów, przedszkolaków z całej Polski.

Z oferty konkursowej skorzystali min. uczniowie ze Specjalnego Ośrodka Szkolno- Wychowawczego w Gubinie (członkowie kółka turystycznego), którzy pod opieką nauczycielek Anny Dyby i Jadwigi Polewskiej wykonali przepiękne prace plastyczne.

Prace zostały przesłane do Zarządu Głównego, a komisja konkursowa przynała wyróżnienie dla autorów prac i ich opiekunek.
Zarząd OM PTTK w Gubinie gratuluje wyróżnionym uczniom i ich opiekunom

Iwona Kolińska

Wycieczka oddziałowa - 23-25 września 2011

W wycieczce do Biskupina i okolic wzięło udział 36 członków OM PTTK w Gubinie

Bazą noclegową była "Przystań Biskupińska" w Biskupinie.

Wycieczka przebiegała zgodnie z planem.

Uczestnicy wycieczki w dniu 24 IX zwiedzili Żnin, dojeżdżając kolejką wąskotorową dotarli do Muzeum w Wenecji, koło Żnina- do skansu parowozów, wagonów i pojazdów trakcyjnych na tor o szerokości zaledwie 600 mm.

Muzeum posiada największą kolekcję w Europie tego typu zabytkowych obiektów - 17 parowozów, z których najstarszy pochodzi z 1899 roku, a kilka z okresu I wojny światowej, i ponad 60 innych pojazdów szynowych - lokomotywy spalinowe, drezyny motorowe i ręczne, wagony dwu i czteroosiowe do przewozu różnych towarów - wózki leśne, wagoniki węglarki, kolebki, towarowe kryte, wagon cysterna i wagony osobowe. Tabor kolejowy w weneckim skansenieprezentowany jest w formie "dużego dworca małej kolejki" wraz z urządzeniami technicznymi służącymi kolejom wąskotorowym: rogatki z domkiem dróżnika, obrotnica z 1908 roku, żuraw wodny do przewozów, rozjazdy różnego typu, zwrotnice itp.

Atrakcyjność Muzeum Kolei Wąskotorowej w Wenecji stanowi jego lokalizacja - przy lini kolejowej - wąskotorowej Żnin - Wenecja - Biskupin - Gąsawa, a bezpośrednie sąsiedztwo ruin zamku i jezior podnosi walory turystyczne "Perły Pałuk" - jak nazywają liczni przybysze tę miejscowość.

Dalej jadąć kolejką do Biskupina wycieczka uczestniczyła w Festynie Archeologicznym w Biskupinie, co stanowiło wielka atrakcję wycieczki. Tegorocznym tematem festynu była „Grecja - Narodziny Europy".

Program festynu był bardzo bogaty, a głównym temtem w sobotę 24 IX był "Dzień Muzy Komedii - Talia".

Wieczorem wszyscy wycieczkowicze spotkali się przy ognisku. do późnej nocy słychać było śpiewy i muzyke naszych turystów.

25 IX (niedziela) - już w godzinach rannych wyruszyliśmy do Gniezna. Przewodnik Pan Roman oprowadził turystów po najciekawszych miejscach znajdujących się w Gnieżnie. Były to: Katedra Gnieźnieńska wraz z Wzgórzem Lecha, Pomnik Bolesława Chrobrego przy katedrze.

O godzinie 13.30 turyści spotkali się w Poznaniu z przewodnikiem, P. Justyną.

W Poznaniu Gubiniacy zobaczyli wiele ciekawych miejsc, min: Katedrę Poznańską, Plac im. Adama Mickiewicza, Stary Rynek.

Ok. godziny 18.00 uczestnicy wycieczki wyruszyli do Gubina, by przyjechać ok. godziny 21.30 do naszego miasta.

Organizatorzy dziękują wszystkim turystom za udział i zaangażowanie

Iwona Kolińska

Relacja z VII Pikniku Rowerowego "W sercu Łużyc" oraz rozpoczęcia sezonu turystycznego - "Noc Kupały"

W dniach 24-26 czerwca, w stanicy wodnej OM PTTK nad jeziorem Borek w Kosarzynie odbył się VII Piknik Rowerowy "W sercu Łużyc" oraz rozpoczęcie sezonu turystycznego "Noc Kupały"

więcej informacji: Piknik "W sercu Łużyc"

Galeria zdjęć


PRACE SPOŁECZNE W KOSARZYNIE

Kawał wielkiej roboty zrobili uczestnicy spotkania, zorganizowanego przez Klub Górski „Dreptaki” w dniu 30 kwietnia 2011 r.
Celem spotkania w Stanicy Wodnej PTTK nad jeziorem „Borek” było wykonanie prac porządkowych.

Nie trzeba było namawiać „Dreptaków”, „Luzaków” oraz członków Koła Terenowego nr 2.

Pracy po zimie było bardzo dużo, ale wspólnymi siłami PTTK- owską stanicę doprowadzono do ogólnego porządku. Została skoszona trawa, wygrabione zostały wszelkie śmieci, uprzątnięto część wnętrza stanicy.

Jednak jeszcze jest dużo do zrobienia.
Po wyczerpujących pracach na wszystkich uczestników czekały przepyszne smakołyki gotowane na świeżym powietrzu.

Zarząd OM PTTK w Gubinie dziękuje wszystkim uczestnikom i organizatorom za „dobrą robotę”.


A JA GONIĘ SWE MARZENIA!

Jest piątkowe popołudnie. Wyjeżdżamy spod siedziby PTTK w Gubinie trzydziestosiedmio osobową grupą. Jedziemy zdobywać izerskie szczyty, pomęczyć się, pośpiewać, a nade wszystko pobyć ze sobą, czyli z takimi samymi miłośnikami przygód.
Za trzy dni pierwszy dzień wiosny i to widać, słychać i czuć na całej lubuskiej ziemi.

-O śnieg!! - cieszymy się jak dzieci przed Świeradowem, który jest naszą sypialnią i bazą wypadową. Na dodatek jeszcze siąpi drobny deszczyk.
-Jutro będzie lepiej - wzajemnie się pocieszamy.

Przyjemny pensjonat wita nas wygodnymi pokoikami i jadalnią na parterze, gdzie możemy do późnej nocy i do woli "drzeć pyski"- jak to wdzięcznie określał nieodżałowany, nie żyjący Stefan Chlebny. Dla niewtajemniczonych - chodzi o chóralny śpiew, przy akompaniamencie gitary niestrudzonego Krzyśka.

Rano po śniadaniu spotykamy się z przewodnikiem, który ma nas poprodzadzić górskim szlakiem. Na Halę Izerską wjeżdżmy gondolą (nowość). Śniegu pod dostatkiem tj. miejscami do kolan, za to widoczność w zamglonym powietrzu do 2 metrów. - Będzie słońce, mam okulary słoneczne- demonstruje optymistycznie Grażyna.
Kilka osób przytomnie ocenia sytuację i postanawia wrócić w dolinę, bowiem organizm często starzeje się łącznie z petetekowskim stażem i nie dla wszystkich są takie śnieżne wygibasy.

Pozostała grupa idąc gęsiego, dzielnie brnie w śniegu dwudziesto kilometrową trasą, która w tych warunkach zda sie nie mieć końca. Jednej uczestniczce wysiadają kolana, a nogi odmawiają posłuszeństa.

Wieczorem maksymalnie zmęczona grupa po krótkim odpoczynku siada do wspólnej kolacji i niestrudzenie "drze pyski" do późnej nocy.

A w niedzielę Wodospad Szklarka i Zamek Chojnik, w zupełnie innej wczesno wiosennej scenerii. Już parę kilomentrów za Szklarską Porębą ani grama śniegu. - jak to możliwe- znowu dziwimy się jak dzieci.

Jeszcze tylko tradycyjny pstrąg na trasie w postaci obiadu i powrót do Gubina.

Wspaniała odprężająca wycieczka, tym razem pod batutą Iwony.
Zgrana liczna turystyczna grupa o różnym przekroju socjalnym i wiekowym, pokazuje, że oprócz codziennych kłopotów i kłótni polityków, jest jeszcze normalne życie w społeczeństwie. Dzięki właśnie takim organizacjom jak oddział PTTK w Gubinie za niewielkie pieniądze można zwiedzić nie tylko okolice, ale i kraj a nawet wyjechać poza jego granice.
Wystarczy tylko "turystą się urodzić " i "gonić swoje marzenia"

Kaśka Janina Izdebska

Zdjęcia Roberta Tomczaka z wycieczki oddziałowej do Świeradowa 18-20 marca 2011r.

link zdjęcia Roberta Tomczaka
I.K.

KOMUNIKAT ZARZĄDU GŁÓWNEGO PTTK

Na mocy zawartej w dniu 11 stycznia 2011 r. umowy pomiędzy Polskimi Kolejami Linowym S.A. w Zakopanem (www.pkl.pl) a Polskim Towarzystwem Turystyczno-Krajoznawczym, od 24 stycznia br. Członkowie Towarzystwa posiadający ważną legitymację PTTK uzyskują rabat w wysokości 10% (dziesięć procent) na:

Przejazdy i karty czasowe:
• przejazd KL Kasprowy Wierch w Zakopanem,
• zakup karty czasowej KL Gąsienicowa w Zakopanem,
• zakup karty czasowej KL Goryczkowa w Zakopanem,
• przejazd KL-T Gubałówka w Zakopanem,
• przejazd KL-T Góra Parkowa w Krynicy,
• przejazd KL Butorowy Wierch w Zakopanem,
• przejazd KL Palenica w Szczawnicy,
• przejazd KL-T Żar w Międzybrodziu Żywieckim,
• przejazd KL Mosorny Groń w Zawoi.

Pobyty (zakwaterowanie):
• w pokojach gościnnych w Zakopanem przy ul. Krupówki 48,
• w pokojach gościnnych w Zakopanem, Kuźnice 12,
• w pokojach gościnnych w Zakopanem na Kasprowym Wierchu,(stacja górna),
• w pokojach gościnnych w Zakopanem przy ul. Bachledy 7,
• w pokojach gościnnych w Szczawnicy przy ul. Głównej 7, (dolna stacja KL Palenica),
• w pokojach gościnnych w Krynicy przy górnej stacji KL-T Góra Parkowa.


Pierwsza impreza turystyczna w roku 2011

2 stycznia 2011 r. GKR "LUZ" zorganizował bardzo udaną imprezę turystyczną pn."Zabawy na śniegu".

Organizatorzy zapewnili wszystkim uczestnikom niezłą frajdę na Wzgórzach Gubińskich, na których jak się okazuje są bardzo dobre warunki na spacery, saneczkarstwo oraz uprawianie turystyki i rekreacji

Szkoda, że tam mało Gubiniaków odwiedza tak piękne tereny.

Organizatorzy zorganizowali rónież ognisko, a upieczone kiełbaski i gorąca herbata smakowały wybornie.

Wielką frajdę miały nie tylko dzieci, ale również z konkurencji na najszybszy zjazd na saniach z górki skorzystali wszyscy dorośli.

Technika zjazdu była dowolna.
W konkrencji zjazdowej najlepszym okazał się Bartosz Kacperski, II miejsce uzyskała Jadwiga Bączyk, III miejsce Janusz Koliński

Najliczniejszą Rodziną biorącą udział w imprezie była Rodzina Kacperskich (Wojtek, Basia, Bartosz i 1 - roczna Gabrysia)- Tak trzymać!!!

Organizatorom imprezy- Jadzi Bączyk, Wojtkowi Kacperskiemu oraz Olkowi Pierog - serdecznie dziękuję

Iwona Kolińska


Wycieczka Oddziałowa (1-3 X 2010)

Trafiona, słoneczna aura sprzyjała uczestnikom wycieczki, zorganizowanej z okacji 40- lecia OM PTTK w Gubinie. Wycieczka po Górach Stołowych odbyła się w dniach 1-3 październiaka 2010 r.

Bazą noclegową był ośrodek wypoczynkowy "U Anny" w Łężycach, koło Dusznik Zdrój.

w sobotę, 2 X już we wczesnych godzinach rannych spotkaliśmy się z przewodnikiem i pod Jego "komendą" rozpoczęliśmy zwiedzanie pięknych terenów Kotliny Kłodzkiej

Pierwszym punktem wycieczki było zwiedzanie Kudowy Zdrój- Kaplicy Czaszek w Czermnej, przepięknego Parku Zdrojowego, Pijalni Wód Mineralnych.

Po zwiedzeniu Kudowy Zdrój pojechaliśmy do Karłowa, by rozpocząć wędrówkę na szczyt Szczelinca Wielkiego (919 m.n.p.m.)

"Dla turystów udostępniony jest Szczeliniec Wielki o większej różnorodności form. W wyniku wietrzenia powstała także grupa skał o kształtach podobnych do zwierząt i ludzi.
Można znaleźć "Mamuta", "Słonia", "Kwokę", "Wielbłąda" i wiele innych. Najwyższym punktem Szczelińca jest skała zwana Fotelem Pradziada, na którą wchodzi się po metalowych schodkach. Szczytowe partie obejmuje rezerwat krajobrazowy o pow. 50 ha, Zwiedzanie płatne. Z Karłowa wchodzi się początkowo za znakami żółtymi, potem od granicy rezerwatu za drogowskazami, w sumie po ok. 665 kamiennych schodach. Wykonał je pod koniec XVIII w. sołtys Karłowa Franz Pabel, udostępniając niezdobyty dotąd masyw. Na szczycie z tarasów widokowych wspaniałe panoramy na większość pasm w Sudetach. Przy pierwszym z nich zabytkowy budynek schroniska, przy którym znajduje się bufet"

Szczeliniec Wielki robi wrażenie niesamowite

W 3 dniu wycieczki zwiedziliśmy jeszcze Podziemne Miasto w Głuszycy - Osówce (Góry Sowie), ostatniej, głównej, największej, najbardziej rozbudowanej kwatery Hitlera.

Kolejnym punktem programu było zwiedzanie Zamku Książ, znajdującego się na granicach Wałbrzycha, na terenie Książańskiego Parku Krajobrazowego
Przewodnik oprowadzał nas trasą pn: "ŚLADAMI TAJEMNIC II WOJNY ŚWIATOWEJ".
"Jest to nowa trasa turystyczna wzbogacona o historię tajemniczej przebudowy zamku będącej elementem projektu pod kryptonimem „Riese” („Olbrzym”). Trasa zaczyna się od przejścia najpiękniejszą częścią barokową zamku. Następnie wchodzimy do najstarszej części gotyckiej, najbardziej przebudowanej w czasie trwania działań wojennych. Widzimy tajemnicze windy, nieukończone pomieszczenia oraz ceglane wzmocnienia. Na górne kondygnacje zamku wchodzimy krętymi betonowymi schodami. Przez Salę Balową i Hol Myśliwski przechodzimy do Sali Konrada, skąd Czarnymi Schodami udajemy się na tarasy. Tu czeka na nas dodatkowa atrakcja. Jest nią wejście do obetonowanych sztolni wydrążonych w czasie II wojny światowej."

Wycieczkę przygotował Kol. Ryszard Pruchniewicz.
Zapraszamy do galerii zdjęć na naszej stronie oraz do galerii umieszczonej przez Kol. Roberta Tomczaka

I.K.


Spotkania „W Sercu Łużyc"

Już po raz szósty odbył się pod tym tytułem Rajd Rowerowy zorganizowany przez Oddział Miejski PTTK w Gubinie w dniach 25-27 czerwca br. W rajdzie wzięło udział 48 turystów kolarzy z całego województwa lubuskiego.
Rajd poprzedziły spotkania krajoznawców, którzy dokonali podsumowań ostatnich zdarzeń i zmian jakie zaszły na tym terenie. Omówiono też artykuły i książki wydane w ostatnim roku, które wzbogaciły wiedzę o regionie. Ciekawą pozycją jest praca z-cy Wójta Brodów Juliusza Dudziaka:
„Alojzy Fryderyk von Brühl (1739-1793)”. Zacytujmy opinię prof. dr hab. Wojciecha Strzyżewskiego z Uniwersytetu Zielonogórskiego: „ Rodzina hrabiów von Brühl największe zaszczyty zawdzięczała zawrotnej karierze Henryka Brühla i z nim jest przede wszystkim kojarzona. W cieniu ojca kształtowała się kariera innego z Brühlów, hrabiego Alojzego Fryderyka. Postać ta jak dotąd nie była obiektem zainteresowania historyków, a w pełni na to zasługuje. Dobrze wykształcony, przygotowany do służby wojskowej, dyplomatycznej i polityki był młody Brühl w początkowym okresie w wielu sprawach kierowany przez wszechwładnego ojca.
W kolejnych latach Alojzy Fryderyk Brühl zyskiwał na znaczeniu w związku z pełnionymi funkcjami i urzędami. Współczesnym najbardziej znane były osiągnięcia w zakresie reorganizacji polskiej artylerii, ale był również urzędnikiem, zagranicznym wysłannikiem królewskim…, zajmował się twórczością teatralną. Ta bardzo pobieżna charakterystyka działalności hrabiego A.F. v.Brühl przytoczona została, aby uzmysłowić jak trudnego zadania podjął się Juliusz Dudziak…” Książka jest do nabycia w U.G. Brody, cena 30 zł, stron 243, opracowanie zawiera indeks osób i bibliografię.

Zapowiedż podobnej publikacji dotyczącej m.in. losów słynnego serwisu łabędziego rodziny Brülów znajdujemy w numerze nr 6/2009 miesięcznika „Odkrywca”. Jest to książka wrocławskiego wydawnictwa Europa : „Ukryte skarby” autorstwa Bogusława Wróbla. Zacytujmy, za miesięcznikiem „Odkrywca”, fragment dotyczący serwisu łabędziego: „W maju 1945 r. po opuszczeniu miejscowości przez wojska radzieckie, dawny pałac Brühlów znalazł się pod zarządem jednostki Wojska Polskiego, która z kolei przekazała opiekę nad obiektem administracji gminnej. Wójt gminy został wówczas uprzedzony przez dowódcę jednostki, że w piwnicach pałacu, w spalonej części, jest zbiór porcelany. Jak odnotowano: Piwnica mieszcząca się tuż obok kotłowni, zamknięta jest żelaznymi drzwiami, obok których wybity został otwór w ścianie . Przez otwór ten wchodzili już uprzednio żołnierze radzieccy i penetrowali zgromadzone tam zbiory, powodując liczne uszkodzenia delikatniejszych egzemplarzy. Dwa okna uprzednio zasypane ziemią i zabite deskami były już odsłonięte i dostępne od zewnątrz. Sama piwnica ma przeszło 30 m², jest sklepiona na wysokości ok. 4 m i zabudowana jest na całej długości i wysokości półkami.. .
W sumie jest kilkaset sztuk porcelany… Po trzech miesiącach większość zbioru była porozbijana, a mniejsze części- rozkradzione. Tak zakończyła swoje istnienie największa część słynnego serwisu łabędziego”. Odnotujmy jeszcze artykuł Krzysztofa Kunerta, habilitanta U.Z., obecnego szefa Rady Ochrony Pomników Walki i Męczeństwa ( po zmarłym tragicznie Andrzeju Przewożniku) pt. „Zobaczycie jeszcze tutaj będzie Polska” tygodnik „Niedziela „Nr 38/2009. Słowa te wypowiedział święty o. Maksymilian Maria Kolbe w południe 28 września 1939 r., gdy zabiły dzwony kościoła w Gębicach i Starosiedlu oznajmiając kapitulację Warszawy..
Życie w obozie Amtitz zaczynało się od apelu w namiotach ustawionych na ściernisku po zebranej pszenicy. Po nim była gimnastyka w trakcie której więźniowie byli zmuszani do śpiewania ulubionej przez Niemców pieśni „Góralu czy ci nie żal „.

Rajd Rowerowy „W Sercu Łużyc" wiódł trasą omówionych artykułów i publikacji. Powyższe historie opowiedziała szczegółowo i przekazała część materiałów uczestnikom Prezes OM PTTK w Gubinie i Przewodnik Lubuski Grażyna Bartkowiak. Komandorem Rajdu była Przodownik Turystyki Kolarskiej Krystyna Sikorska. Pieczę nad całością imprezy sprawowała Prezes Gubińskiego Klubu Rowerowego PTTK „Luz” Iwona Kolińska.

Imprezę połączono z tradycyjną

„Nocą Kupały”, puszczaniem wianków na jeziorze Borek w Kosarzynie. Tę część rajdu przygotował Klub Górski PTTK „Dreptaki” z szefową Elą Guziewicz i Koło Terenowe Nr 2 przy OM PTTK w Gubinie któremu prezesuje Ewa Krygier.

Do zobaczenia za rok na Łużycach.

Zenon Pilarczyk - Członek- Korespondent Wielkopolskiego Klubu Publicystów Krajoznawczych.


Kultury świata w gubińskim PTTK

W Ł O C H Y

Włochy, niegdyś pępek świata, fascynuje i dziś. Gdzie możemy spotkać taki kraj,którego prezydentem jest, wyłoniony w demokratycznych procedurach, komunista prof. Giorgio Neapolitano, burmistrzem Rzymu faszysta Gianni Alemanno, a premierem, magnat telewizyjny Sylvio Berlusconi. Rządów od II wojny światowej było ponad sześćdziesiąt, ale tylko Sylvio zdołał zapewnić stabilizację władzy. Jego programy telewizyjne tj. ”tuti fruti” stały się oficjalnymi fantazjami narodu. W nich tłumy półnagich dziewczyn, duże piersi, głośna muzyka, kolory, wieczna młodość, nieustająca impreza. Premier jest najbogatszym Włochem, chroni go immunitet, dlatego zawieszono kilka procesów o przekupstwo z nim w roli głównej. Jego partia: „Naprzód Włochy" jest na tyle silna by mógł on marzyć o prezydenturze, ma realne szanse. Kraj ma największy dług wewnętrzny w Europie, ale gospodarka jest bardzo nowoczesna. Cała prawie gospodarka to przedsiębiorstwa rodzinne, łącznie z pięknymi autostradami, fabrykami samochodów, czy domami mody. Rodziny mieszkają razem, kilka pokoleń. Najważniejszą osobą dla każdego Włocha jest matka. Jej głos jest najważniejszy we wszystkich sprawach, ona trzyma finanse, decyduje o wyborze partnera życiowego. Skutek tego jest taki, że ponad 50 procent mieszkańców Italii w wieku 30 lat nie potrafi „odciąć pępowiny” i mieszka na „garnuszku mamy”. Spada przez to wskaźnik urodzeń przy jednoczesnym wzroście liczby rozwodów. Szczególna miłość Włochów do swych rodzicielek została nawet nazwana specjalnym terminem – Mammisimo.

Włochy odwiedza rocznie ponad 40 milionów turystów. Jest to znaczący dochód dla gospodarki. Zaskoczeniem jest eksport wzornictwa włoskiego, który przynosi większe dochody od turystyki. Wrodzona wrażliwość na piękno poskutkowała miłością Włochów do mody. Produkują oni nie tylko piękne ubrania czy samochody, słyną także z niepowtarzalnego wzornictwa przemysłowego, projektów mebli, przedmiotów gospodarstwa domowego i różnorakich urządzeń. Włoski styl łączy prostotę i elegancję z nowoczesnymi materiałami, czasem nie omijając zabawnego kiczu i banału.

Organizując w klubie PTTK Wieczór Włoski nie mieliśmy problemów z poczęstunkiem. Kuchnia Italii jest bardzo bogata i jej obecność codziennie nas dotyka. Przypomnijmy: pizza, makarony, capuccino, lody włoskie. Kuchnia ta stała się synonimem zdrowego stylu życia. Potwierdzają to badania naukowe – Włosi są szczupli, długowieczni i mają serca jak dzwony.

Jednak kuchnia jest tylko punktem wyjścia do czegoś znacznie ważniejszego- świętowania, radowania się smakiem, dobrym towarzystwem, winem, życiem. Przykładem stosowania dobrej diety może być Sophia Loren, która w wieku 70 lat wzięła udział w sesji zdjęciowej do kalendarza „Pirelii”. Mieszkańcy Półwyspu Apenińskiego słyną z miłości do muzyki. W letnie wieczory na rynkach wszystkich włoskich miast odbywają się koncerty. Podobnie kościoły są przepełnione w czasie licznych koncertów muzyki klasycznej. Na mszach jest natomiast niewiele wiernych. Włochom zawdzięczamy nie tylko operę, ale także wiele innych wynalazków muzycznych. Średniowieczny mnich Guido d, Arezo wymyślił muzyczną gamę. Antonio Stradivari tworzył najdoskonalsze skrzypce, które dziś są sprzedawane za zawrotne kwoty. Papież Grzegorz Wielki nie tylko wprowadził celibat ale opracował chorał gregoriański, który chętnie słuchamy do dziś. Słownik muzyczny z powszechnie znanymi terminami: piano-cicho, forte – głośno oraz instrumenty pianino i wiolonczela to też włoski wynalazek. Sam Liciano Pavarotti sprzedał ponad 100 milionów płyt. Dzięki niemu w operze rozkochali się muzyczni barbarzyńcy, którzy nigdy wcześniej nie słyszeli o La Scali.

Przez stulecia centrum zachodniego świata stanowił Watykan. Za czasów cesarstwa na obecnym placu św. Piotra regularnie odbywały się wyścigi rydwanów i egzekucje, tu ok.64 r.n.e. ukrzyżowano Piotra Apostoła. Do tej pory panowało 264 papieży.

Najmłodszy papież Jan XI obrany w 931 r. miał 16 lat. Dziesięciu papieży zmarło śmiercią gwałtowną. Polaków szczególnie cieszy widok obrazu M. B.Częstochowskiej w głównym ołtarzu Panteonu –najważniejszej świątyni starożytnego Rzymu. Został on ufundowany przez Marka Agrypę jako świątynia wszystkich bogów. Miłe dla nas są kolejki do Grót Watykańskich, by odwiedzić grób Jana Pawła II. Tylko nasz papież cieszy się takim poważaniem i teraz już głosy polskie w tych kolejkach są zdecydowaną mniejszością.

Włochy należy odwiedzić chociażby dlatego, że ponad połowa światowych dzieł sztuki znajduje się w tym kraju. Skupione są one na niewielkiej powierzchni. Ponad sto tysięcy zabytków zarejestrowano w tym kraju, niektóre wymagają działań ratunkowych. No i ten swojski bałagan oraz przychylność ludzi każą nam pamiętać o kraju, który jako jedyny jest wymieniony w naszym hymnie narodowym.

Dopełnieniem wieczoru włoskiego w gubińskim PTTK był wyjazd na Włoską Noc w Muzeum Ziemi Lubuskiej 15 maja br.

Zenon Pilarczyk

*zdjęcia zostały podczas wyjazdu na Włoską Noc Muzeum do Zielonej Góry w dniu 15 V 2010


RELACJA Z WYCIECZKI PO KOTLINIE KŁODZKIEJ- 5-7 marzec 2010r.

Do Łężyc, gdzie byliśmy zakwaterowani dojechaliśmy ok. godz. 22.30. Już czekały na nas przygotowane ciepłe, czyściutkie pokoje w Ośrodku wypoczynkowym "U ANNY". Po podróży większość zaszyła się w swoich pokojach, by nabrać sił na następny dzień, który rozpoczął się już wczesnym świtem.
Po śniadaniu dojechał do nas przewodnik górski, sudecki Andrzej Strzygocki.

O godzinie 9.00, zgodnie z planem byliśmy w Dusznikach Zdrój. Przewodnik oprowadził nas po Parku Zdrojowym. Zatrzymaliśmy się przed Dworkiem Chopina, pomnikiem Chopina, zwiedziliśmy Pijalnię i posmakowaliśmy wody: "Jan Kazimierz", Pieniawa Chopina". Przewodnik przekazywał nam mnóstwo informacji związanych z tym przytulnym miasteczkiem, związanym z Fryderykiem Chopinem.

W dalszą podróż udaliśmy się do Wambierzyc, by zwiedzić i dowiedzieć sie jak najwięcej o Bazylice.
"Do świątyni prowadzą monumentalne, kamienne schody o trzech ciągach. Wszystkich stopni jest 56, z czego 33 w środkowym ciągu symbolizuje lata życia Jezusa na Ziemi. Kolejnych 15 stopni nad pierwszym tarasem oznacza lata życia Maryi przed jej Boskim Macierzyństwem. Imponująco wielka fasada ma 52,5 m wysokości, utrzymana w stylu późnego renesansu podzielona jest na trzy części, z których środkowa jest najszersza. Ozdobiona symetrycznie usytuowanymi podwójnymi pilastrami i płycinami, jest w połowie rozdzielona niewielką galerią na dwie kondygnacje, co nadaje kościołowi charakter pałacowy. Wrażenie to potęguje górny ciąg balustrady, który dekorują kamienne posągi apostołów. Fasadę wieńczą trzy płaskie szczyty. Pośrodku półkolistej wnęki, w osi fasady znajduje się duża drewniana rzeźba Matki Boskiej Wambierzyckiej z połowy XVIII wieku, a nad nią widnieje emblemat z herbem papieża Piusa XI. Szczególnie efektownie fasada wygląda przy wieczornej iluminacji.

Wnętrze świątyni utrzymane w duchu baroku zdobią malowidła, obrazy i rzeźby, spośród których na szczególną uwagę zasługują dzieła Karola Sebastiana Flackera: ambona, będąca rzeźbiarską kompozycją wyrażającą słowa maryjnego hymnu Magnificat i ołtarz główny mieszczący cudowną figurkę Matki Boskiej".

Kolejnym etapem zaplanowanym na naszej wycieczce było zwiedzanie Kopalni Złota w Złotym Stoku

W "Sztolni Gertruda" wyeksponowana jest bogata kolekcja unikalnych map i planów kopalni z okresu od XVIII do XX wieku, a także dawnych narzędzi górniczych. Można tu też podziwiać rzadko spotykane tygle i formy odlewnicze, a także piec muflowy, w którym wytapiano złoto.

W "Sztolni Gertruda" znajduje się "Muzeum Przestróg i Apeli", w którym można podziwiać różnej wielkości tabliczki z uwiecznionymi najróżniejszymi hasłami, instrukcjami i ostrzeżeniami, mającymi informować, pouczać i przestrzegać. Szczególną głupotą "szczycą" się eksponaty pochodzące z lat 60 i 70.

Dalszym etapem zwiedzania było dojście do "Sztolni Czarnej Górnej" i po pokonaniu chodników i korytrzy dotarliśmy do głębi sztolni, gdzie znajduje się XVII-wieczny szyb, którym trasa turystyczna prowadzi głęboko w dół. Tutaj spływa po skałach piękny, jedyny w Polsce i unikalny w skali europejskiej podziemny wodospad.

Ze sztolni na powierzchnię wyjechaliśmy podziemnym tramwajem

Długo na pewno będziemy pamiętali przesympatyczną, bardzo dowcipną Panią Przewodnik, dzięki której pobyt w Złotym Stoku zapamiętamy długo

Kolejnym etapem zwiedzania było Kłodzko.Przewodnik doprowadził nas do Twierdzy, zwiedziliśmy rynek, średniowieczny most gotycki.

Z Kłodzka ruszyliśmy do Łężyc, bo już o godz. 18.30 czekała na nas przepyszna obiadokolacja i wieczór z przystawkami, przy gitarze i kominku

Długo wspominaliśmy miniony dzień

Niedziela (7.03) przywitała nas piękną słoneczną i mrożną pogodą. Przed wyjazdem do Gubina zwiedziliśmy jeszcze Polanicę Zdrój wraz z parkiem i pijalnią.

Z tej pięknej uzdrowiskowej miejscowości wyskoczyliśmy jeszcze do Bystrzycy Kłodzkiej, a następnie do Międzygórza. W Bystrzycy zwiedziliśmy zabytki: Kamienny pręgierz na Małym Rynku pochodziący z 1566 roku, Ratusz, Tanią Jadkę, Bramę Wodną, Wieżę Rycerską, Barokowy pomnik Trójcy Świętej, Kościół parafialny pw. św. Michała Archanioła

Z Bystrzycy autokar dowiozł nas do Międzygórza -miejscowości powstałej w połowie XVI w., a której rozwój można przypisać księżnej Mariannie Orańskiej z Hohenzollernów. Doceniła Ona piękne położenie Międzygórza i zleciła wybudowanie domów gościnnych oraz stawów hodowlanych, przyczyniając się w ten sposób do rozpropagowania tej miejscowości.

Przewodnik doprowadził nas jeszcze do Wodospadu Wilczki. Obszar wokół wodospadu, stanowiący część Śnieżnickiego Parku Krajobrazowego, ogrodzony jest barierkami, wybudowano kamienne ścieżki, schodki oraz mostek, z którego można podziwiać tą miejscową atrakcję ze wszystkich stron.

Niestety ze względu na oblodzenie niektóre trasy dla zwiedzających były zamknięte

Wodospad Wilczki był ostatnim etapem zwiedzania pięknej Ziemii Kłodzkiej. Do Gubina powróciliśmy ok. godz.20 z wielkimi wrażeniami.

FOTO: Grażyna Bartkowiak, Zenon Pilarczyk, Teresa Zimniak, Romuald Skrzypczak

tekst:Iwona Kolińska

Na powiatowych i wojewódzkich szlakach.........

Aby zobaczyć coś interesującego i dowiedzieć się wielu ciekawych informacji nie zawsze trzeba wyjeżdzać daleko. Tak właśnie zaplanowano wyjazd młodych turystów, który odbył się 27 lutego 2010 roku. Uczniowie z młodzieżowych kół PTTK działających w Publicznej Szkole Podstawowej w Starosiedlu, Szkole Podstawowej nr 3, Specjalnym Ośrodku Szkolno- Wychowawczym w Gubinie wraz z opiekunami Grażyną Bartkowiak, Dorotą Zdziebło, Grażyną Dymarczyk, Elżbietą Lipnicką i Iwoną Kolińską udali się na wycieczkę do Krosna Odrzańskiego i Zielonej Góry.

Wielu z nas nie miało pojęcia o tym, że tak bliskie nam miasto powiatowe .. ma swój zamek, który został zbudowany w pierwszej połowie XIII w. przez piastowskich książąt dzielnicy głogowskiej. Z braku informacji źródłowych i nie przeprowadzonych badań archeologicznych trudno ustalić jego pierwotny wygląd. Zachowane fragmenty ceglanego muru zdają się wskazywać, że za czasów Henryka Brodatego, księcia często w Krośnie przebywającego, warownia była już murowana. Tutaj właśnie znalazła schronienie wdowa po Henryku, księżna Jadwiga, gdy opuścić musiała Legnicę w czasie najazdu tatarskiego w 1241 r. Przybyła wówczas do Krosna wraz ze swym dworem i mniszkami z trzebnickiego klasztoru. Przyjąć zatem można, że zamek składał się w połowie XIII w.z prostokątnego budynku mieszkalnego, zamykającego jedną stronę czworobocznego dziedzińca, zabezpieczonego wysokimi murami kurtynowymi i częściowo jeszcze wałem i palisadą. W 1945 r. zamek ponownie został zniszczony przez pożar. Jego Ruinę zamku zniszczonego przez pożar podczas wojny w latach 1964 - 1966 uporządkowano i zabezpieczono. Budynek bramny został odbudowany i przeznaczony na potrzeby szkolnictwa.

Obecnie zamek jest odrestaurowaną budowlą gotycko - renesansową mieszczącą w swojej siedzibie Izby Muzealne jak również Punkt Informacji Turystycznej. Tego wszystkiego dowiedzieliśmy się dzięki naszemu przewodnikowi panu Jerzemu Szymczakowi, który z wielkim zapałem i pasją zdradzał nam tajemnice krośnieńskiego zamku.

Kolejnym etapem naszej wyprawy było Muzeum Ziemi Lubuskiej, a szczególnie Muzeum Dawnych Tortur, które jako stała galeria Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze jest największą w Polsce wystawą ukazującą stosowanie prawa karnego, system wymierzania kar oraz metody tortur w średniowieczu i w czasach nowożytnych. W piwnicach Muzeum, na powierzchni około 200 m2 prezentowane są liczne eksponaty związane z dawnym sądownictwem na obszarze ówczesnego Dolnego Śląska i Brandenburgii, a w szczególności w Zielonej Górze. Tortury stosowane były zarówno w śledztwach dotyczących najcięższych przestępstw (np. zabójstwo), w procesach o czary, ale także w przypadkach wykroczeń mniejszej wagi (jak kradzież).

Do zadawania tortur konstruowano rozmaite narzędzia, początkowo dość proste, które z biegiem czasu udoskonalano tworząc przemyślne urządzenia wykonane w ten sposób, aby zadawały jak najwięcej bólu. Były to m.in.: "hiszpańskie buty", "hiszpański osioł", kabat, garota. Egzekucją wyroków zajmował się kat wraz ze swoim pomocnikiem - tzw. hyclem.
Na wystawie odtworzony został fragment lochu, w jakim przebywali skazańcy, wyposażenie izby tortur, narzędzia egzekucyjne i rekonstrukcja procesu czarownic . Ponadto przedstawione są narzędzia do wykonywania kar na honorze (maski i kamienie hańbiące, pręgierz).

Pod wielkim wrażeniem obejrzanych narzędzi tortur i sposobów wymierzania kary uznaliśmy, że to co dziś rozumiemy pod pojęciem kary przejawia się wielką łagodnością.

Nasza, choć niedaleka, ale jakże bardzo interesującą wycieczka zakończyła się spacerem po Zielonej Górze. Pełni wrażeń, licząc na kolejne tak udane wyjazdy sobotnim popołudniem wróciliśmy do Gubina.

Młodzi Turyści

Dziś w Żarach otwarto sesję przedkongresową PTTK- informacja z Gazety Lubuskiej

"W sali konferencyjnej ratusza o 10.00 rozpoczęto obrady sesji w której udział biorą działacze PTTK z województwa lubuskiego oraz aktywiści ruchu krajoznawczego z niemieckiej Brandenburgii i Saksonii.

Na sesję przybyli działacze krajoznawstwa z Polski i Niemiec. Spotkanie odbywa się pod patronatem marszałka województwa Lubuskiego Marcina Jabłońskiego, prezesa zarządu głównego PTTK Lecha Drożdżyńskiego oraz burmistrza Żar Romana Pogorzelca. Sesja odbywa się przed VI kongresem Krajoznawstwa Polskiego, planowany na wrzesień br. Głównym hasłem kongresu jest ,,Polska w europejskiej rodzinie.

Przenikanie kultur, idei i wartości.Powinności krajoznawców". Dziś na żarskiej sesji PTTK mają być wygłoszone odczyty poświęcone temu zagadnieniu. M.in. refraty,,Kultura i turystyka dzieci i młodzieży na transgranicznych szlakach turystycznych",,,Nasze małe ojczyzny",,,Winiarstwo i tradycje winobraniowe na Ziemi Lubuskiej" oraz wielu innych. Odczytom towarzyszy także debata."

Ten tekst ukazał się w GAZECIE LUBUSKIEJ, Region Żary, w dniu 21 lutego 2010r.

W Sesji wzięli udział członkowie naszego Oddziału PTTK w Gubinie, min. Grażyna Bartkowiak - prezes, Ryszard Pruchniewicz, Zenon Pilarczyk, Krystyna Sikorska, Żanetta Adamska, Aldona Robowska, Małgorzata Pleszyniak, Antoni Fudali

Zachęcamy do odwiedzenia strony internetowej http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=2010820686090


Byliśmy na KULIGU

W dniu 9 stycznia 2010 r. Klub Górski „Dreptaki” i Zarząd OM PTTK w Gubinie zorganizowali dla swoich członków kulig.
Do Kosarzyna, pomimo bardzo obfitych opadów śniegu, dojechało aż 29 uczestników tej udanej imprezy turystycznej.

Punktualnie o godzinie 11.00 do Stanicy wodnej PTTK w Kosarzynie dojechał Pan Adam Zając z Łomów ze swoim zaprzęgiem konnym. Do zaprzęgu oprócz małych sań dołączono duże sanie, wykonane specjalnie na tę okazję przez Franka Sałandziaka. Pierwszą turę kuligu koniki dowiozły z Kosarzyna do Łomów i z powrotem. Druga i trzecia tura dojechała kuligiem do plaży „Oaza”. Wszyscy uczestnicy byli pod wielkim wrażeniem pięknej scenerii zimowej okolic Kosarzyna.

Organizatorzy przygotowali również ognisko, przy którym można było się ogrzać, upiec kiełbaskę oraz pośpiewać turystyczne piosenki, przy dźwiękach gitary Krzysztofa Szmigielskiego.Zarząd OM PTTK w Gubinie dziękuje wszystkim organizatorom tej udanej i dobrze zorganizowanej imprezy turystycznej. Szczególne podziękowania należą się : Frankowi Sałandziakowi, Tadeuszowi Mochnaczowi, Eli Guziewicz, Andrzejowi Konieczce.
Już z utęsknieniem czekamy na następny kulig.

Iwona Kolińska

Posiedzenie LUBUSKIEGO POROZUMIENIA ODDZIAŁÓW

Na dzień 12 grudnia 2009r Danuta Cierpisz -przewodnicząca LPO PTTK zwołała posiedzenie Rady LPO PTTK w Krośnie Odrzańskim. Spotkanie odbyło się w Zamku Piastowskim

Tematem posiedzenia było:
1. Ustalenie kalendarza przedsięwzięć na 2010 rok.
2.Przedstawienie regulaminu zdobywania Regionalnej Odznaki Turystycznej „Dookoła Województwa Lubuskiego”.
3.Ustalenie nowego terminu Sesji Przedkongresowej „ Kultura i turystyka transgraniczna między społeczeństwami Województwa Lubuskiego i Brandenburgii”

4.Podjęcie uchwały w sprawie przyjęcia loga LPO PTTK.
5.Podziękowanie Oddziałom za propagowanie turystyki, krajoznawstwa i promocję Ziemi Lubuskiej w 2009 roku.
Z rąk Danuty Cierpisz Prezes naszego Oddziału otrzymała pamiątkowy dyplom i podziękowanie
W dalszej części spotkania było zwiedzanie Zamku Piastowskiego, który naprawdę wart jest zwiedzenia.
W posiedzeniu wzięły udział min:
Prezes naszego Oddzału - Grażyna Bartkowiak oraz v-ce prezes d/s statutowych Iwona Kolińska


SEZON TURYSTYCZNY ZAKOŃCZONY !

Z powodu nagłego ochłodzenia w tym roku zakończenie sezonu turystycznego odbyło się w Klubie PTTK, a nie jak pierwotnie planowano na Stanicy w Kosarzynie.
Doskonałą organizacją popisały się dziewczyny z Koła Terenowego nr 2- Ewa Krygier i Danusia Mazur.
Iwonka Kolińska "rzuciła " teksty piosenek turystycznych na ekran, dzięki czemu wszyscy mogli popisać się umiejętnościami wokalnymi.
Niektórzy koledzy dali popis "solówek" z oryginalną interpretacją. Szkoda, że tego nie słychać w internecie (pracujemy na tym, by umieścić to na stronie you tube). Jak zwykle na gitarze towarzyszył Krzysiu Szmigielski.
W pewnym momencie wyniesiono stoły na korytarz i wszyscy ruszyli do zbiorowego tańca.
I pomyśleć, że są osoby które na kilogramy wypisują donosy na naszą działalność.
Do końca roku pozostała działalność klubowa: Wspomnienia z wycieczek, Andrzejki, Sylwester i plany na następny rok... "

zenpil

Europejskie Dni Dziedzictwa- MIĘDZYRZECZ 13 IX 2009

Europejskie Dni Dziedzictwa pn."Zabytkom na odsiecz! Nasz Królewski, piastowski zamek w Międzyrzeczu" poświęcone było tematyce Zamku Międzyrzeckiego, a organizatorem sesji popularno - naukowej był Zarząd Oddziału PTTK Ziemi Międzyrzeckiej.

W Sesji, która odbyła się w sali portretów trumiennych Międzyrzeckiego Zespołu Muzealnego wzięli udział członkowie PTTK Lubuskiego Porozumienia Oddziałów, harcerze, dzieci i młodzież szkół międzyrzeckich, nauczyciele oraz osoby zainteresowane.

Na spotkaniu wiele ciekawych informacji dot. zamku przekazał T. Łaszkiewicz w swoim wystąpieniu "Zamek w Międzyrzeczu", natomiat Cz. Woźniak wystąpił z zagadnieniem na temat "PTTK a ochrona zabytków". Wszyscy uczestnicy mieli również możliwość zwiedzania zamku oraz Zespołu Muzealnego

W dalszej części spotkania zaplanowano zwiedzanie miasta.

Uczestnicy poznali min.kompleks szpitalny w Obrzycach oraz przeszli się szlakiem turystycznym Międzyrzecza.

Wszyscy uczestnicy spotkania zdobyli odznakę Regionalnej Odznaki Turystyczno- Krajoznawczej "Turysta Ziemi Międzyrzeckiej".

Następnym etapem pobytu w Międzyrzeczu było zebranie w biurze PTTK Międzyrzecz, które prowadziła przewodnicząca Lubuskiego Porozumienia Oddziałów Danuta Cierpisz.

W spotkaniu w Międzyrzeczu wziął udział Zarząd OM PTTK Gubin


XVII Walny Zjazd PTTK

W dniach 4-6 września 2009 w Warszawie obradował Walny Zjazd PTTK, na którym zostały wybrane nowe władze naczelne.

W Zjeździe uczestniczyło 153 delegatów wybranych na Regionalnych Konferencjach Oddziałów.

Lubuskie Porozumienie Oddziałów reprezentowały: Danuta Cierpisz /Krosno Odrz./,Grażyna Bartkowiak /Gubin/, Elżbieta Łobacz- Bącal /Żary/

Zjazd:

- przyjął rezolucję "PTTK w przyjaźni z przyrodą"

- podjął uchwałę o kierunkach działań programowych Towarzystwa w XVII kadencji,

- podjął uchwałę dotycząca działalności gospodarczej Towarzystwa w XVII kadencji,

- wystosował apel do Sejmu RP o podjęcie działań dla ochrony krajobrazów ojczystych,

- ogłosił rok 2010 "Rokiem Turystyki Wodnej w PTTK", przyłączając się do inicjatywy Światowej Organizacji Turystyki,

- wystąpił z apelem do władz państwowych i samorządowych w sprawie turystyki wodnej,

- podjął uchwałę w sprawie rozwoju turystyki wodnej w PTTK.

Więcej informacji na stronie głównej PTTK


SPŁYW KAJAKOWY

Zarząd Oddziału Miejskiego PTTK w Gubinie w dniu 2 sierpnia 2009 r. zorganizował

spływ kajakowy po górnej Nysie Łużyckiej.

Piękna, upalna pogoda sprzyjała imprezie turystycznej. Uczestnicy spływu mogli podziwiać i cieszyć się niezwykle malowniczą linią brzegową Nysy Łużyckiej, a przede wszystkim relaksować się w ciszy, słuchając głosy ptactwa wodnego, szumu wody, obserwować cudowną florę i faunę.

Był to prawdziwy relaks w tę upalną niedzielę.

Iwona Kolińska

Foto: Janusz Koliński

V Piknik Rowerowy "W sercu Łużyc" Otwarcie sezonu letniego "Noc Kupały

OM PTTK w Gubinie, Gubiński Klub Rowerowy "Luz", Klub Górski "Dreptaki" w dniach 26-28 VI 2009 r. był organizatorem imprezy turystycznej pn. "V Piknik Rowerowy "W sercu Łużyc"", "Otwarcie sezonu letniego "Noc Kupały"

W imprezie wzięło udział ok. 49 turystów z Guben, Czyste, Ciborza, Lubska, Słubic, Poznania, Sulęcina, Jasienia, Gubina. Od godziny 16.00,w dniu 26 VI 09 na stanicy wodnej PTTK w Kosarzynie do godzin wieczornych przyjmowani byli zgłoszeni uczestnicy. W pierwszym dniu, tj 26 VI 09 organizatorzy zapewnili ognisko, kiełbaskę, bawiono się przy muzyce.W sobotę turyści wyjechali do Kłopotu, aby zwiedzić wioskę i muzeum bociana białego.Zakończenie imprezy turystycznej odbyło się w niedzielę /28 VI 2009/ o godz. 11.00 więcej...


Spotkanie prezesów Lubuskiego Porozumienia Oddziałów PTTK

12 czerwca 2009 r. w Sulęcinie odbyło się spotkanie prezesów LPO połączone ze szkoleniem księgowych .

W spotkaniu wzięły udział: Grażyna Bartkowiak - prezes, Iwona Kolińska - v-ce prezes d/s statutowych, księgowa OM PTTK w Gubinie -Dorota Tomczak

Przewodnicząca zebrania Danuta Cierpisz - prezes LPO omawiała bardzo ważne sprawy związane z działalnością PTTK w województwie lubuskim. Na spotkaniu poruszano konieczność i zasadność współpracy PTTK z samorządami. Przykładem dobrej praktyki jest min. Sulęcin. W spotkaniu wzięły udział min. władze Miasta i Gminy Sulęcin oraz prezes Zarządu Głównego PTTK -Lech Drożdzyński


Wyniki konkursu plastycznego

Zarząd Główny PTTK ogłosił wyniki konkursu plastycznego pn."Kocham i szanuję przyrodę"

Z wielką przyjemnością pragnę poinformować, że spośród wysłanych /11 maja br./ przez nasz oddział prac plastycznych mamy 2 laureatów:

Są to:

II Miejsce

Krystian Kowalczyk lat 11

Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Gubinie

Opiekun Alina Rojczuk

oraz

II Miejsce

Adrian Korczak lat 9

Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Gubinie

Opiekun Alina Rojczuk

Informujemy, że nagrodzone i wyróżnione osoby spotkają się w Warszawie 23 czerwca 2009 roku.

Zarząd OM PTTK w Gubinie gratuluje uczniom i opiekunce wysokiego wyniku.


W ramach realizacji „Roku Dzieci i Młodzieży w PTTK” ZG PTTK ustanowił „Dziecięcą Odznakę Turystyczną PTTK”. Można zdobywać ją podczas wycieczek rodzinnych, szkolnych lub środowiskowych.

§ 1- Dziecięca Odznaka Turystyczna Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego (DOT PTTK), została ustanowiona w roku 2009 przez Zarząd Główny PTTK w Warszawie, na wniosek Rady Programowej ds. Młodzieży Szkolnej ZG PTTK, w ramach realizacji „Roku Dzieci i Młodzieży w PTTK”.

§ 2- Celem odznaki jest popularyzacja wielopokoleniowej turystyki rodzinnej, a zwłaszcza propagowanie turystyki wśród osób najmłodszych.

§ 3- DOT PTTK przeznaczona jest dla dzieci do ukończenia 10 roku życia, i można ją zdobywać pod opieką osób pełnoletnich.

§ 4- DOT PTTK można zdobywać podczas wycieczek (rodzinnych, szkolnych lub środowiskowych) realizowanych w następujących dyscyplinach turystyki: pieszej nizinnej i górskiej, rowerowej, kajakowej, narciarskiej, żeglarskiej, jeździeckiej, samochodowo – autokarowej oraz w ramach imprez na orientację. Warunkiem przyznania odznaki jest udział w 4 wycieczkach, realizowanych w ramach minimum 2 dyscyplin w dowolnym czasie.

§ 5- Młody turysta zdobywając odznakę, prowadzi książeczkę DOT PTTK w dowolnej formie. Każda wycieczka powinna być dokumentowana wpisem zawierającym: datę, dyscyplinę turystyki, przebytą trasę i czas jej trwania. Wpisu do książeczki może dokonać opiekun.

§ 6- Potwierdzenia uczestnictwa w wycieczkach, dokonuje w książeczce pełnoletni opiekun. Młody turysta może w książeczce zbierać ozdobne pieczątki z wycieczek, bilety wstępu itp.

§ 7- Po odbyciu wymaganej ilości wycieczek, odznakę weryfikują i przyznają Oddziały Polskiego Towarzystwa Turystyczno – Krajoznawczego na terenie całego kraju. Oddziały mogą scedować to prawo na oddziałowe komisje lub referaty dowolnych odznak turystycznych bądź krajoznawczych.

§ 8- Odznakę można zdobywać jednocześnie z innymi odznakami PTTK.

§ 9- Interpretacja regulaminu DOT PTTK należy do ZG PTTK w Warszawie.


ROK 2009 - ROKIEM DZIECI I MŁODZIEŻY W PTTK

W ramach realizacji "Roku Dzieci i Młodzieży w PTTK" Towarzystwo przygotowuje dwa przedsięwzięcia do osób zainteresowanych edukacją krajoznawczą i turystyczną najmłodszych pokoleń wedrowców. W dniach 31 maja - 2 czerwca 2009 w Poznaniu odbędzie się ogólnopolskie Forum Turystyki i Krajoznawstwa w Szkole, w ramach którego odbędzie się finał centralny Oglnopolskiego Młodzieżowego Konkursu Krajoznawczego "Poznajemy Ojcowiznę" oraz sesja z okazji 90. rocznicy zorganizowanej działalności krajoznawczo- turystycznej w szkolnictwie polskim.

W dniach 11-14 czerwca 2009 r. w Biłgoraju zorganizowane zostanie Ogólnopolskie Forum Młodzieżowych Liderów Turyatyki. Jego elementami będzie finał centralny OMPTTK oraz profesjonalne szkolenie młodzieżowych liderów z terenu całego kraju, min. w zakresie udzielania pierwszej pomocy i obsługi urzadzeń systemu GPS

bliższe informacje na internetowej stronie PTTK: www.pttk.pl

Konkurs plastyczny pn .”Kocham i szanuję przyrodę”

Do Oddziału Miejskiego PTTK w Gubinie wpłynęło 18 prac plastycznych, uczniów Specjalnego Ośrodka Szkolno – Wychowawczego w Gubinie, biorących udział w konkursie plastycznym pn. „Kocham i szanuję przyrodę”, który ogłosił Zarząd Główny PTTK w Warszawie. Wszystkie prace są bardzo ładne, kolorowe i bardzo ciekawe, ukazujące piękno przyrody. W dniu 11 maja 2009 prace zostały wysłane do Zarządu Głównego PTTK.

Oddział Miejski PTTK w Gubinie dziękuje uczniom Specjalnego Ośrodka Szkolno – Wychowawczego za przepiękne prace i wzięcie udziału w konkursie - Marcie Rymelskiej, Pawłowi Krupińskiemu, Magdalenie Kowal, Anecie Jakusik, Przemkowi Maziec, Annie Siewruk, Paulinie Biedziuk, Alicji Kopeć, Julicie Bagińskiej, Justynie Olejniczak, Magdalenie Kużaj, Irenie Grzegorek, Piotrowi Pieńkosowi,Łukaszowi Wiszniewskiemu, Krystianowi Kowalczykowi, Alanowi Borys, Adrianowi Korczak

Dziękujemy również nauczycielom SOSW -mgr Annie Dyba, mgr Jadwidze Polewskiej oraz mgr Alinie Rojczuk za rozwijanie twórczości artystycznej u dzieci, a także przybliżenie wśród wychowanków tematyki piękna i poszanowania przyrody. Życzymy jak najlepszych wyników konkursowych.

Zarząd Oddziału

*Zdjęcia przedstawiają prace uczniów

Artykuł z Wiadomości Gubińskich nr 7/2009 (395) z dnia 10 kwietnia 2009 pn. "Nowe władze"

"Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze swoją działalność programową realizuje głównie dzięki społecznej kadrze.

Nowe władze!

- Gratuluję! Jesteś pierwszą kobietą prezesem PTTK w Gubinie.Przed tobą szefowali gubińskiej turystyce m. in. Tadeusz Firlej, Mieczysław Jasinowski, Rysiek Pruchniewicz, Zenon Pilarczyk. Na ostatnim zjeździe wybrano ciebie - rozpoczynam rozmowę z Grażyną Bartkowiak.

– Powiedz, czy to, że pracujesz społecznie, wyniosłaś z domu rodzinnego? – pytam naiwnie, bo przecież wiem, że ojciec Józef Bartkowiak całe swoje zawodowe życie nauczyciela - wieloletniego dyrektora szkoły ZSR - dzielił z pracą społeczną, że matka Maria Bartkowiak wszelkie działania artystyczne w tejże szkole (przede wszystkim zespoły) uzupełniała pracą społeczną. Brat Przemysław - lekarz, wyemigrował po studiach z Gubina. I myślę, że też w swoim mieście nie stroni od społecznikostwa.- Tak! niewątpliwie wyszłam z domu, który był tak zorganizowany, żeby bez uszczerbku dla rodziny był czas na pracę zawodową i społeczną. Wyssałam to z mlekiem matki i ojca - śmieje się pani Grażyna, która na co dzień poszła w zawodowe ślady rodziców. Uczy geografii w Zespole Szkół Ogólnokształcących w Gubinie.

- Od kiedy jesteś członkiem PTTK? - pytam.

- Dokładnie od 1 lipca 1987 r. - odpowiada.

A wszystko zaczęło się od ZHP. Najpierw uczestniczyła w obozach harcerskich stacjonarnych i wędrownych, a później już jako instruktor harcerstwa przygotowywała m. in. do konkursów turystycznych, w których jej harcerze wygrywali w piosence turystycznej i poznawaniu ojcowizny. Od 1994 r. była w prezydium PTTK, pełniąc funkcję skarbnika, a dwie ostatnie kadencje była wiceprezesem ds. statutowych. Oprócz umiłowania turystyki ma podstawy wynikające z wykształcenia, bo po zdobyciu dyplomu (geografa) na Uniwersytecie Poznańskim, skończyła podyplomowe studia o kierunku turystyka - na Uniwersytecie Wrocławskim. Wykładała też przedmioty turystyczne w Technikum Obsługi Turystycznej przy szkole rolniczej w Gubinie.

- Jakie plany ma pani prezes na całą kadencję działalności PTTK w Gubinie? – pytam

Przede wszystkim chciałaby zaktywizować młodzież, chce poprzez koleżanki i kolegów nauczycieli propagować turystykę.

- Kiedyś były we wszystkich szkołach koła turystyczne. Co się porobiło, że teraz mamy tylko w szkole w Starosiedlu i Szkolnym Ośrodku Wychowawczym w Gubinie?

- Brak zainteresowania spowodowany jest prawdopodobnie sytuacją społeczną i rodzinną. Poza tym nastąpiła zmiana zainteresowań dzieci i młodzieży z turystyki na komputer i internet. Poznają świat przez środki masowego przekazu, nie wychodząc z domu – odpowiada nie bez racji pani prezes.

No tak! - myślę.

Składki trzeba płacić. Nie zawsze rodziców na to stać. Po drugie, w szkołach większy nacisk kładzie się na naukę pozwalającą startować w różnych przedmiotowych konkursach i olimpiadach, otwierających drzwi do lepszych szkół czy uczelni. Turystykę ogranicza się do wycieczek szkolnych.

W dalszych planach pani prezes jest propagowanie turystyki również wśród dorosłych. Gubiński Oddział PTTK dysponuje odpowiednią kadrą programową przewodników, przodowników. Są znakarze szlaków turystycznych i instruktorzy krajoznawstwa.

Oddział miejski tworzą: Klub Górski „Dreptaki”, Klub Rowerowy „Luz”, Koło Terenowe nr 1 i nr 2.I dwa koła szkolne. Razem ponad 100 członków.

Każdy klub czy koło ma swój program. Realizując go, wszyscy członkowie oddziału mogą brać w nim udział. Nie są to programy tylko dla tych kół. Członkowie gubińskiego oddziału uczestniczą też w programach innych oddziałów PTTK, z terenu całego kraju.

Jest strona internetowa, a zawiadomienia o wycieczkach czy innych imprezach są wywieszane na tablicy ogłoszeń w oddziale.

- A gdyby ktoś chciał być członkiem, to jakie warunki musi spełnić? – pytam

- Według regulaminu trzeba odbyć dwuletni „staż”, polegający na uczestnictwie w imprezach wyjazdowych, pracy społecznej w Stanicy Wodnej w Kosarzynie. Wiek członków nieograniczony. Bierzemy pod uwagę stan ducha, a nie stan ciała. U nas ważna jest tolerancja - wiek, wyznanie, narodowość nie mają znaczenia, byleby była to osoba koleżeńska, pogodna, lubiąca wędrówki. Czekamy na chętnych – zachęca pani prezes.

- Jeszcze jakieś plany?

-Tak! Naszą stanicę wodną w Kosarzynie chcemy rozbudować, przystosować ją do większych grup turystycznych, powiększyć miejsca noclegowe, by można było wykorzystać w większym stopniu sprzęt wodny: kajaki, rowery wodne, deski surfingowe - informuje zapytana.

- No a na koniec pytanie: czy nadal będą organizowane tak atrakcyjne wycieczki, jakie były w ostatnich latach? - pytam, bo sama jestem od bardzo wielu lat członkiem PTTK i dzięki uczestnictwu swoją wiedzę poszerzyłam o nowe miejsca i zabytki w kraju (nie tylko góry), a także w Niemczech, Czechach i Słowacji.

- Postaramy się, żeby nie było gorzej. Tradycyjnie mamy w planie dwie wycieczki 2-3 dniowe wiosną i jesienią. Będą też wycieczki jednodniowe, a także wieczory tematyczne w klubie - relacje z indywidualnych podróży naszych członków do ciekawych krajów świata. Wieczory wspominkowe z wyświetlaniem filmów z naszych wojaży. Wieczory andrzejkowe i sylwestrowe. Myślę też, że wiele okolicznościowych spotkań. Cały rok będziemy spotykali się w naszej stanicy w Kosarzynie z ogniskami, zabawami sportowymi, zimowym kuligiem - obiecuje pani prezes.

Dziękując za rozmowę, nie życzę pomyślności, bo wiem, że tak będzie. Myślę też, że ta rozmowa zachęci jeszcze niezdecydowanych do uczestnictwa i przyjemności bycia w sympatycznym towarzystwie, a także tych wszystkich, którzy chcą poszerzyć swoją turystyczną wiedzę - no i dbają o zdrowie.

Kaśka Janina Izdebska

Z ostatniej chwili

W Pniewie k/Międzyrzecza odbyła się 4 kwietnia br. III Regionalna Konferencja Oddziałów PTTK woj.lubuskiego. Prezes Grażynę Bartkowiak wybrano na wiceprzewodniczącą LPO PTTK oraz delegatem z naszego województwa na XVII Walny Zjazd PTTK w Warszawie."


wycieczka DREPTAKÓW i LUZAKÓW w dniu 19 kwietnia 2009

Do kolejnej i bardzo ciekawej wycieczki samochodowej i rowerowej, przygotowanej przez Gubiński Klub Rowerowy LUZ i Klub „Dreptaki” doszło 19 IV 2009 r. Wycieczkę pn. „Ciekawe miejsca w okolicy Gubina” przygotowała Grażyna Bartkowiak, a za przebieg wycieczki samochodowej pn."Po starym kraju- szlakiem elektrowni wodnych", organizowanej przez Dreptaki odpowiadał A. Konieczka i T. Mochnacz.

Na miejsce zbiórki zgłosiło się 22 rowerzystów oraz 16 członków z klubu „Dreptaki”. Wszyscy wyruszyliśmy swoimi środkami lokomocji w kierunku Czarnowic. W tej miejscowości spotkaliśmy się przy elektrowni wodnej, a Zenon Pilarczyk przekazał turystom wiele ciekawych informacji dot. możliwości wykorzystania wody do produkcji prądu przez osoby indywidualne, a także wiele ciekawych wiadomości związanych z tą miejscowością. Z Czarnowic droga przebiegała przez Stargard Gubiński i dalej do Witaszkowa. W Stargardzie zatrzymaliśmy przed pomnikiem gen. Świerczewskiego, ustawionego w roku 1974 z inicjatywy mieszkańców wsi byłych żołnierzy II AWP.

Natomiast w Witaszkowie dotarliśmy do /obecnie trwa remont ścian/ Kościoła rzymsko- katolickiego p.w. Niepokalanego Poczęcia NMP zbudowanego w roku 1749. Budynek kościoła wzniesiony w konstrukcji szachulcowej. Kościół zlokalizowany jest w centralnej części wsi, przy placu wiejskim. W bezpośrednim otoczeniu kościoła znajduje się dawny cmentarz ewangelicki. Na jego terenie rosną stare drzewa, których konary sięgają dachu kościoła. Zwiedzanie kościoła było możliwe dzięki kol. T. Mochnaczowi oraz Pani Sołtys.

Z Witaszkowa trasa wiodła do Gębic. W tej miejscowości zatrzymaliśmy się przed pomnikiem z roku 1969, który został poświęcony jeńcom Stalagu, w którym przebywał min. ojciec Maksymilian Kolbe. W dalszej drodze dotarliśmy do ruin Kościoła, stojącego na skraju wsi, zbudowanego w XV wieku. Nie użytkowany od roku 1945 popadł w ruinę. Z Gębic udaliśmy się do Starosiedla by zobaczyć następną elektrownię. Odpoczynek i posiłek został zaplanowany nad stawem należącym do Pana Graczyka. Po 1.5 godzinnej przerwie rowerzyści wyruszyli w drogę powrotną do Gubina. Natomiast zespół „Dreptaków” wyjechał w kierunku Gubina ok. godz. 15.30. Wycieczka należała do niezwykle udanych. Dzięki przewodnikom Grażynie Bartkowiak i Zenonowi Pilarczykowi mogliśmy dowiedzieć się o niezwykłych terenach znajdujących się w okolicy Gubina.

Iwona Kolińska

Po wyborach w gubińskim PTTK - artykuł z Tygodnika Powiatowego z dnia 09 kwietnia 2009 r.

W dniu 20 marca br. odbył się Walny Zjazd Oddziału Miejskiego PTTK w Gubinie.

Zjazd wybrał nowe władze Oddziału . Tym razem ster stowarzyszenia w Gubinie przejęły panie. Prezesem zarządu została Grażyna Bartkowiak, wiceprezesem ds. statutowych Iwona Kolińska . Obie działaczki najlepszej komórki organizacyjnej w tym Oddziale – Gubińskiego Klubu Rowerowego „Luz „ ( luzaczki ) . Pomagać im będą dwaj weterani – doświadczone „Dreptaki „ : Ryszard Pruchniewicz jako wiceprezes ds. gospodarczych i Andrzej Konieczka - skarbnik. Funkcję Sekretarza Oddziału sprawować będzie Danuta Mazur.

Musimy też dodać, że panie przejęły też władzę w Lubuskim Porozumieniu Oddziałów PTTK. Cała władza tej struktury przeszła do powiatu krośnieńskiego . Prezesem LPO została Danuta Cierpisz będąca jednocześnie prezesem Oddziału Wojskowego w Krośnie Odrzańskim a wiceprezesem Grażyna Bartkowiak, jak wspomniano prezes OM PTTK w Gubinie. By zakończyć tą damską wyliczankę musimy dodać, że delegatami z Lubuskiego na XVII Walny Zjazd PTTK w Warszawie zostały Grażyna Bartkowiak, Danuta Cierpisz i Elżbieta Łobacz-Bącal - prezes zarządu PTTK Oddziału Powiatu Żarskiego.

Sam zjazd w Gubinie nie wniósł nic nowego do rozwoju PTTK . Został zdominowany przez trzech „działaczy", którzy nie rozumieją idei i celów statutowych stowarzyszenia. W ostatnich latach nie wnieśli oni nic do tej organizacji . Jeden z „działaczy” domagał się powrotu do starych czasów gdy PTTK było jedyną organizacją tego typu w Polsce i zapisywały się do niej całe załogi zakładów pracy. Składki opłacano wówczas hurtem z funduszu socjalnego. Tylko, już nie ma tych zakładów, które zatrudniają tysiące ludzi udających, że pracują i organizacja w Gubinie liczyła wówczas ponad tysiąc członków. Drugi domagał się regulaminów na wszystko co się może zdarzyć . Regulaminy obowiązujące od lat są w internecie na stronie www.pttk.pl, zakładka - regulaminy . Obowiązują one wszystkich członków i regulują całokształt życia stowarzyszenia i nie ma żadnej potrzeby tworzyć dodatkowych regulaminów . Szczytem zaściankowości i ciasnoty umysłowej było zgłoszenie veta przeciwko kandydaturze długoletniego członka zarządu dlatego, że posiada on obywatelstwo niemieckie. PTTK jest członkiem wielu międzynarodowych organizacji o podobnym profilu .

Członkowie PTTK pełnią w nich kierownicze funkcje . Każdy członek ma w legitymacji znaczek NFI – organizacji, która dysponuje ponad tysiącem schronisk w Europie, Afryce i noże korzystać z nich za symboliczną opłatą. Wiceprezesem NFI jest prof. Krzysztof Mazurski pełniący jednocześnie funkcje przewodniczącego Komisji Krajoznawczej ZG PTTK. Należy tu dodać, że statut PTTK w Art. 12 stwierdza : „Członkiem zwyczajnym PTTK może być obywatel polski lub cudzoziemiec, mający pełną zdolność do czynności prawnych”. Nie ma żadnych ograniczeń w biernych i czynnych prawach wyborczych członków PTTK . Nigdy tez w tej sprawie nie miał wątpliwości Sąd Rejestrowy . Nie trzeba dodawać jaką stratą dla Oddziału było by pozbycie się członka, który zna język i kulturę sąsiada za granicą i pomógł zorganizować wiele imprez na terenie Niemiec .

W tajnym głosowaniu do władz oddziału zdecydowaną większość zdobyli członkowie posiadający uprawnienia programowe i znający cele statutowe tego zasłużonego dla kultury polskiej i propagującego zdrowy styl życia stowarzyszenia. Bardzo udane są pierwsze imprezy zorganizowane przez nowe władze . Musimy tu wyróżnić działalność Komisji Krajoznawczej za. wyjazd na inscenizację Wielkiej Ucieczki do Żagania oraz bardzo dobrze przygotowaną dla wszystkich członków wycieczkę do Neuzzelle w dniu 5 kwietnia br. W wycieczce tej wzięło udział 37 osób. Rowerzyści przyjechali z Gubina, Lubska, Krosna Odrzańskiego i Nowej Soli . Wycieczka ta łączyła w sobie szerokie spektrum elementów poznawczych w zakresie obyczajów wiosennych naszych sąsiadów i ciekawego krajobrazu okolic tej miejscowości . Część tych walorów przedstawiamy na załączonych fotografiach. Zapraszamy również czytelników na bardzo dobrą stronę internetową prowadzoną przez Iwonę i Janusza Kolińskich : www.pttk.gubin.com.pl gdzie możemy zobaczyć więcej opisów i zdjęć. Za organizację ciekawej wycieczki musimy podziękować: :Grażynie Bartkowiak Iwonie i Januszowi Kolińskim, Romkowi Skrzypczakowi i Piotrowi Wystrachowi . Liczymy na to, że dane nam będzie opisywać jeszcze wiele tak ciekawych imprez.

Zenpil

Wieczór meksykański

28 lutego 2009 r. w OM PTTK w Gubinie odbyła się wieczornica pn. „ Wieczór meksykański”, którą zorganizował Ryszard Pruchniewicz – uczestnik 2- tygodniowej wycieczki do Meksyku.

Ryszard przedstawił wszystkim zainteresowanym i obecnym na wieczornicy wiele ciekawych informacji dot. położenia, historii, zwyczajów o Meksyku – kraju, którym wielu z nas oglądało i będzie oglądać tylko na zdjęciach. Ze swojej podróży, wielką pamiątką będą przepiękne zdjęcia, które były pokazane i omawiane. A było ich ponad 1000. Meksyk to kraj zaskakujących kontrastów i wielu, wzajemnie się przenikających kultur i tradycji.

Zauroczeni pięknym, magicznym Meksykiem, mogliśmy jeszcze spróbować dania meksykańskiego, oraz spróbować odrobinę prawdziwego Mezcalu z robakiem, wykonanego z agawy. Niektórym smakowało, a niektórym ……

Dowiedzieliśmy się, że mały robaczek, żerujący na mięsistych liściach agawy, jest larwą motyla Hipopta agavis, w Meksyku znanego jako gusano. Po zakończeniu fermentacji i destylacji uprażonych części agawy wrzuca się do mezcalu larwy tej gąsienicy, jeśli nie ulegną rozkładowi po tygodniu, można alkohol butelkować. To, niestety, nie koniec udziału gusanos de maguey w procesie produkcji mezcalu.

Te cienkie, dżdżownicowate robaki wkłada się do butelek (po 1-2 sztuki) w celu poświadczenia autentyczności alkoholu, wytwarzanego według starodawnych receptur.

Iwona Kolińska

Kulig

„Nie wiadomo, kiedy kuligi weszły w zwyczaj, ale wiadomo, że były największą wiejską rozrywką karnawałową. Gloger podaje, że „była była to zabawa zapewne tak dawna, jak dawno zasiały się gęściej dworki i dworki szlacheckie na równinach Wielko i Małopolski”.

Kulig był niegdyś zabawą wyłącznie stanu wyższego – szlachty i magnatów. Polegał na odwiedzaniu się sąsiadów w całej okolicy. Musiał być wcześniej bardzo starannie obmyślony, trzeba było ustalić kolejność odwiedzin, przygotować domy na przyjęcie z noclegami coraz większej liczby gości, zaopatrzyć spiżarnię i piwniczkę.

„Nietrudny był wybór domów, do których zjechać miano- podaje Oskar Kolberg – bo cały powiat, całe nieraz województwo, żyło z sobą jako jedna rodzina szlachecka (…) Otwartością i miłością sąsiedzką stało dawne nasze życie, uprzejmością i gościnnością wszelka zabawa””.*

Oto historia polskich tradycji.

A w obecnych czasach kulig jest najczęściej imprezą kilkugodzinną, już rzadko spotykaną.

Ale, sprzyjająca aura zimowa pozwoliła na zorganizowanie 10 stycznia 2009 r. kuligu przez turystów z Oddziału Miejskiego PTTK w Gubinie.

Miejscem zbiórki była stanica wodna PTTK w Kosarzynie nad Jeziorem Borek. Koni użyczył Adam Zając z Łomów. Zabawa była przednia . Zainteresowanie duże. By wszyscy mogli poznać piękne okolice z zimowych sań, musiały się odbyć dwie tury objazdu po okolicznych lasach. Na zakończenie było ognisko i ciepły posiłek oraz odrobina gorącego grzańca, który przyrządził Franek Sałandziak. Organizatorom gratulujemy pomysłu.
*Hanna Szymanderska – Polskie Tradycje Świąteczne, Świat Książki, Warszawa 2003 r.

Potańcówka karnawałowa 7.lutego 2009 r.

W imprezie karnawałowej można było uczestniczyć pod warunkiem przebrania w strój karnawałowy. Imprezę zorganizował Klub Rowerowy „Luz”, a we wszelkich działaniach wspierał ich Zarząd Oddziału Miejskiego PTTK. Na imprezie można było spotkać „Wróżki”, „Królową Bonę”, „Latynosa”, „Madame” „Prezydenta Buscha z pierwszą Damą”, „Frankensteina i Jego żonę”, „Sułtana Tureckiego i Księżniczkę”, „Szejka Arabskiego z pierwszą żoną”, Johna z Western Club”, „Clowna”. Prowadząca imprezę -Iwona Kolińska zorganizowała wiele konkursów. Jednym z nich był konkurs na najlepiej przebraną Panią i na najlepiej przebranego Pana. Wygrali: Krystyna Sikorska i Aleksander Pieróg. Potańcówka trwała do białego rana, a wszystkim towarzyszył dobry humor i odprężenie i ..trochę bolały nogi od przytupów.

23 stycznia 2009r. w Oddziale Miejskim PTTK odbyła się impreza pn. „Pasowanie na Luzaka”.

Nowi członkowie, a mianowicie: Żaneta Adamska, Olga Ficnerowska, Jan Ficnerowski, Krystyna Sikorska, Aldona Robowska, po pokonaniu ciężkich prób sprawnościowych, złożeniu przyrzeczenia oficjalnie zostali wpisani w rejestr Luzaków. Nadano im również nowe przydomki, którymi będą się posługiwać w czasie spotkań, rajdów rowerowych.

Każdy nowy Luzak otrzymał certyfikat z nowym przydomkiem np.”Zakręcona opona”, „Cierpliwa Kierownica”, „Ciekawa Damka”, „Przednie Koło”, „Najlepsza Opona” .Nowym Luzakom życzymy wiele dobrego na rowerowych szlakach.

 

Statut PTTK

Statut PTTK


ubezpiecznia w PTTK

ubezpieczenia członków PTTK


Harmonogram działań OM PTTK w Gubinie

Plan pracy OM PTTK na 2014 rok


Uwaga!!!

NOCLEGI w Domu Turysty

e-mail: dom.turysty@interia.pl

tel.kom.502 489 905


KADRA PROGRAMOWA przy OM PTTK w Gubinie:


1. Adamska Żanetta-Ptk
2. Bartkowiak Grażyna- PL, Znn, Ikr, Pil
3. Chrząstek Stanisław-Pt, Pil
4. Fudali Antoni-PL, Ptk
5. Koliński Janusz-Ptk
6. Konieczka Andrzej -Ikr
7. Majer Anita -Ikr
8. Olech Waldemar -Ptg
9. Pleszyniak Małgorzata- Ptk, Znn
10. Pieróg Aleksander- Ptk
11. Pilarczyk Zenon-Pl, Znn, Ikr
12. Pruchniewicz Ryszard- Ptg
13. Robowska Aldona-Ptk
14. Sikorska Krystyna- Ptk
15. Wójtowicz Józef-Ptg (wszystkie góry),PL, Pil
16. Ździebło Dorota- Ikr

Oznaczenie skrótów:


Ikr –Instruktor Krajoznawstwa Regionu
PL – Przewodnik Lubuski
Ptk- Przodownik Turystyki Kolarskiej
Znn – Znakarz Szlaków Nizinnych
Ptg- Przodownik Turystyki Górskiej
Pil - Pilot wycieczek


Zdobywaj odznakę "Przyjaciel Łużyc"

Odznaka Przyjaciel Łużyc


Karta Turysty

Turystyka odradza Twe siły, pomaga każdemu, szczególnie młodzieży, poznawać swoją ojczyznę.

Przyroda i dorobek kultury są własnością całego narodu - i Ty jesteś za nie odpowiedzialny.

Turysta Twój przyjaciel - służ mu radą i pomocą.

Zwiedź to, o czym czytałeś - przeczytaj o tym, co masz zwiedzić.

Dopuść naturę do głosu - nie hałasuj.

Zostaw miejsce pobytu w takim stanie, w jakim chciałbyś je zastać.

Ogień i szkło źródłem niebezpieczeństw - uważaj.

Alkohol wrogiem turystyki - unikaj go na wycieczce.

Zachowaj ostrożność - Twoja lekkomyślność zagraża Tobie i innym.

Turysta wszędzie gościem - pozostawiaj po sobie dobre wspomnienie.

Nie bądź obojętny wobec niewłaściwego zachowania innych.

Dobry humor pomaga turyście w każdej sytuacji - uśmiechnij się.